Przedsiębiorcy wystraszyli się kryzysu. Drżą o przyszłość swoich firm. Ponad połowa z nich (52 proc.) zamierza ratować je, zwalniając ludzi - akcentuje "Puls Biznesu".
Załamanie gospodarcze jest już większe od tego z roku 2001. A jeszcze nie dobiliśmy do dna - mówią ekonomiści. Gospodarka zwalnia mocniej, niż się spodziewano. Nastroje przedsiębiorców jeszcze nigdy w tej dekadzie nie były tak złe jak obecnie - wynika z badań NBP.
- Przedsiębiorcy jeszcze nigdy nie bali się tak bardzo o przyszłość. Wskaźniki koniunktury zwykle trafnie przewidują rozwój wydarzeń, dlatego bardzo prawdopodobne jest, że jesteśmy w trakcie jeszcze poważniejszego kryzysu niż ten sprzed ośmiu lat - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.
- Już dane statystyczne z poprzednich miesięcy pokazały, że załamanie gospodarcze jest bardziej gwałtowne niż w 2001 r. A czekają nas jeszcze gorsze wyniki, bo światowa gospodarka ciągle idzie w dół - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Według większości analityków, przez rok bezrobocie wzrośnie z obecnych 9,5 proc. do 11 - 13 proc. Pracę może stracić ponad 300 tys. osób - odnotowuje gazeta.