"Puls Biznesu" ostrzega, że przyczyną poważnych kłopotów firm jest tzw. CIRS (Currency Interest Rate Swap), czyli instrumenty pozwalające na zamianę drogiego kredytu złotowego na tanie denominowane w japońskich jenach. Teraz transakcje, które miały obniżyć ratę kredytową, pogrążają wiele przedsiębiorstw. Ich szefowie i właściciele twierdza, że nie byli świadomi ryzyka.
Problemem w ostatnim czasie stał się niespodziewany skok kursu jena o ponad 90 proc. Zamiast kilku tysięcy złotych zysku na racie kredytowej teraz straty przedsiębiorców wynoszą miliony złotych.
Jak pisze gazeta CIRS miał być rewelacyjną metodą na obniżenie kosztów kredytów. Tymczasem wg niektórych analityków wypowiadających się nieformalnie, "spięcie" CIRS jest niezwykle trudne i ryzykowne. Ryzyko jest tak duże, że żaden bank nie powinien oferować takich produktów, zwłaszcza niewielkim firmom, które nie otrzymują za swoje produkty czy usługi jenów.