Jak wyjaśnia "Parkiet" do sukcesu dolnośląskiego dewelopera przyczyniły się na pewno jego grudniowe promocje: "Wyprzedaż mieszkań z rocznika 2008" oraz "Zaproponuj swoją cenę". Ogólnie w ubiegłym roku firma sprzedała 757 mieszkań, czyli 2,5-krotnie więcej niż w roku poprzednim.
- Sprzedajemy mieszkania z segmentu popularnego, czyli , te na które wciąż jest popyt. Ponadto nie należymy do tej grupy deweloperów, którzy czekają na powrót lepszych czasów, wciąż oczekując zarobku w wysokości 2-3 tys. zł na metrze kwadratowym. Nie jest tajemnicą, że ścięliśmy ceny na naszych inwestycjach średnio o około 1 tys. zł - tłumaczy Henryk Feliks, wiceprezes Gant Development.
Firma przyznaje, że niektóre inwestycje okazały się nieopłacalne. - Tu zredukowaliśmy nasz zarobek do zera. Wolimy upłynnić lokale i odzyskać zainwestowane pieniądze, niż czekać długie miesiące, uzyskując niewiele wyższe marże - wyjaśnia Feliks.
Gazeta podkreśla także, że od tego roku rezultaty finansowe będą przedstawiane według innego standardu rachunkowości. Dotychczas przychody firmy można było rozpoznawać już w trakcie budowy, proporcjonalnie do stopnia jej zaawansowania oraz sprzedaży. Obecnie środki ze sprzedaży mogą być wykazane dopiero po przekazaniu mieszkania nabywcom.