Biznes Ludzie Pieniądze

Rostowski: rząd przyjął plan oszczędnościowy na kwotę 19,7 mld

PAP, lko
03.02.2009 , aktualizacja: 03.02.2009 19:34
A A A Drukuj
Minister finansów Jacek Rostowski poinformował we wtorek, że rząd przyjął projekt oszczędności na łączną kwotę 19,7 mld zł. Większość pieniędzy zaoszczędzono w resortach i w województwach. Cięcia mają zapobiec wzrostowi deficytu budżetowego
Wicepremier Waldemar Pawlak,
premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Wicepremier Waldemar Pawlak, premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski
Rostowski poinformował, że 10 miliardów złotych rząd zaoszczędził w resortach i województwach, przyjął też nową formę finansowania wydatków infrastrukturalnych na sumę 9,7 miliarda złotych.

Oszczędności w resortach wynoszą: MSWiA ok. 1 mld 215 mln zł, infrastruktury - ok. 191 mln zł, finansów - ok. 530 mln zł, gospodarki - ok. 58 mln zł, środowiska - ok. 61 mln zł, kultury - ok. 220 mln zł, sportu i turystyki - ok. 36 mln zł, nauki i szkolnictwa wyższego - ok. 872 mln zł, obrony narodowej - ok. 1 mld 947 mln zł, edukacji narodowej - ok. 556 mln zł, pracy i polityki społecznej ok. 326 mln zł, rolnictwa 231 mln zł, rozwoju regionalnego - ok. 2 mln zł, skarbu - ok. 8 mln zł, sprawiedliwości - ok. 587 mln zł, MSZ - ok. 35 mln zł, zdrowia - ok. 336 mln zł.

Takie oszczędności - powiedział Rostkowski - pozwolą zachować na niezmienionym poziomie deficyt budżetowy, przy założeniu wzrostu gospodarczego na poziomie 1,7 proc, a inflacji na poziomie 1,9 proc.

Deficyt stop

Nie możemy zwiększyć deficytu budżetowego w obecnych warunkach - powiedział we wtorek minister finansów Jacek Rostowski. Jak podkreślił, w tym roku rząd będzie musiał sprzedać obligacje skarbu państwa na kwotę 155 mld zł.

"To ogromna suma. Prawie dla normalnego człowieka niewyobrażalna" - powiedział minister na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

"Oznacza to, że jakiekolwiek ruchy, które podważałyby naszą wiarygodność, mogą się bardzo szybko odbić potencjalnie już w 2009, a na pewno w 2010 r, znacznie wyższymi kosztami obsługi zadłużenia" - dodał.

Może nie jest tak źle?

Według Rostowskiego, jest możliwe, że sytuacja okaże się mniej groźna niż rząd zakładał, szukając oszczędności. "Wówczas będzie nam lżej w drugiej połowie roku" - powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

"Jeśli okaże się, że te oszczędności, które określiliśmy będą konieczne, w takim przypadku w połowie roku będziemy nowelizowali budżet" - dodał szef resortu finansów.

Jak mówił Rostowski, Polska musi zachować wiarygodność jako dłużnik. "Inaczej mielibyśmy coś, co byłoby prawdziwą dziurą budżetową i dlatego, że do czegoś takiego absolutnie nie dopuścimy, zdecydowaliśmy się zadziałać zapobiegawczo, przygotowując plan wydatków, który pozwoli nam się zmieścić w ramach deficytu, który zakreśliliśmy" - zaznaczył minister finansów.

Rząd przyjął we wtorek plan oszczędności na łączną kwotę 19,7 mld zł.

Nie bójcie się o emerytury

Minister finansów zapewnia że w związku z oszczędnościami w budżecie na łączną kwotę 19,7 mld zł, wydatki na emerytury, renty i płace nie zostaną ograniczone. Oszczędności w ZUS - jak podkreślił po rządowej konferencji minister Michał Boni wyłącznie administracyjne - wynoszą ok. 455 mln zł.

"Nie zostaną ograniczone wydatki na emerytury, renty, płace, pensje, ani na najbardziej zasadnicze zobowiązania państwa" - powiedział minister na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Jak podkreślił, znalezione oszczędności "pozwoliły w bardzo znaczącym stopniu zwiększyć efektywność wydatkowania pieniędzy w budżecie".

Dodał, że "w pewnym sensie taka sytuacja także zmusza do bardzo szczegółowego przeglądu wszystkich pozycji i do zastanowienia się od początku, na ile dane wydatki są naprawdę konieczne".

Zapowiedział, że rząd będzie prosił jednostki administracji pozarządowej (m.in. kancelarie, centralne urzędy) o oszczędności na ok. 100 mln zł, co stanowi 5 proc. ich wydatków. W przypadku budżetów wojewodów, oszczędności mają wynieść ok. 1 mld 887 mln zł.

Autostrady ponowemu

Krajowy Fundusz Drogowy powinien stać się źródłem finansowania całości kosztów inwestycji z wykorzystaniem pieniędzy unijnych - poinformował we wtorek na konferencji po posiedzeniu rządu minister Michał Boni.

Nowa forma finansowania wydatków infrastrukturalnych da oszczędności na sumę 9,7 miliarda złotych. "Dla podtrzymania inwestycji należy stworzyć nowy model finansowania inwestycji drogowych. Krajowy Fundusz Drogowy powinien stać się źródłem finansowania całości kosztów inwestycji z wykorzystaniem pieniędzy unijnych" - powiedział Boni.

Jak dodał, zmiany ustawy o KFD pozwolą na to, aby Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągał na rzecz tego Funduszu kredyty w międzynarodowych instytucjach finansowych, np. w Europejskim Banku Inwestycyjnym, żeby można było emitować obligacje, w tym obligacje infrastrukturalne.

"To jest model, który chcemy bardzo szybko przygotować, on jest stosowany w wielu krajach unijnych" - podkreślił minister.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów