Biznes Ludzie Pieniądze

Banki wytną pośredników z rynku?

Nina Hałabuz
13.02.2009 , aktualizacja: 13.02.2009 20:53
A A A Drukuj
Pośrednicy finansowi mogą mieć poważne kłopoty, bo banki nie chcą z nimi współpracować. Zapowiedział to już prezes Millennium

Fot. Robert Kowalewski / AG
- Zrobimy wszystko, by nie zwalniać pracowników. Ale możemy być zmuszeni do zrezygnowania z usług pośredników finansowych - zapowiedział wczoraj Bogusław Kott, prezes Millennium. Do niedawna jego bank był drugim graczem na rynku kredytów hipotecznych: od stycznia do września 2008 r. na mieszkania pożyczył ponad 5 mld zł. Ale pod koniec roku zaczął ostro hamować - najpierw postawił klientom wyższe wymagania odnośnie do wkładu własnego, a potem wycofał się z kredytów we frankach. Skutek? W ostatnim kwartale 2008 r. Millennium sprzedało hipotek za mniej niż miliard złotych.

W innych instytucjach jest podobnie. W Kredyt Banku sprzedaż kredytów mieszkaniowych spadła w trzech ostatnich miesiącach ubiegłego roku do 1,5 mld zł (z czego 1 mld zł trafił do klientów w październiku). DomBank i ING wycofały się z kredytów walutowych, BRE również przykręcił kredytowy kurek.

Bankowcy zastanawiają się teraz, co robić z pracownikami, którzy do tej pory sprzedawali hipoteki. Zwolnić ich? Prezesi banków zapewniają, że zrobią wszystko, aby chronić swoich ludzi. Ciężar załamania na rynku kredytowym wolą przerzucić na pośredników. - Od lat rozwijaliśmy sieć placówek. Utrzymanie oddziałów i ludzi jest bardzo kosztowne. W tej sytuacji nie widzę powodu, dla którego prowizją za sprzedane kredyty mielibyśmy dzielić się z pośrednikami - stwierdza prezes Kott.

Co o decyzji Millennium mówią pośrednicy? - Nie otrzymaliśmy jeszcze tej decyzji od banku drogą oficjalną, więc nie chcemy jej na razie komentować - mówi Aleksander Paszyński z Domu Kredytowego Notus, trzeciej co do wielkości firmy w branży.

Ale pośrednicy już raz pokazali, że nie pozwolą sobie łatwo chleba odebrać. Przekonał się o tym BRE Bank, który na początku roku wprowadził atrakcyjne kredyty we frankach. Chciał dać przewagę swoim oddziałom: marża oferowana w placówkach wynosiła średnio 3,7 proc., natomiast u pośredników cena kredytu była ponaddwukrotnie wyższa. W ten sposób bank praktycznie wycinał doradców finansowych z gry. Decyzja BRE wywołała gwałtowny sprzeciw Open Finance, największego w Polsce pośrednika, który sprzedał w ubiegłym roku kredyty za ponad 5 mld zł. Po kilku dniach negocjacji bank wycofał się ze swojej decyzji i pośrednicy mogli oferować pożyczki na równie atrakcyjnych warunkach co placówki banku.

Aleksandra Łukasiewicz, wiceprezes Open Finance, jest zdania, że jeśli banki zaczną rzeczywiście ograniczać współpracę z pośrednikami, to na pierwszy ogień pójdą małe, lokalne firmy. Siła negocjacyjna liderów jest znacznie większa. Przed kilkoma dniami Związek Firm Doradztwa Finansowego podał, że 12 zrzeszonych w nim pośredników sprzedało w ubiegłym roku kredyty na ponad 12 mld zł i produkty inwestycyjne na blisko 1,5 mld zł. Łukasiewicz podkreśla też, że Open zamierza wprowadzić do swojej oferty nowe produkty. - Chociażby kredyty gotówkowe dostępne u doradców mobilnych. Właśnie zakończyliśmy w tej sprawie rozmowy z Millennium. Rozmawiamy też z kilkoma innymi bankami - zaznacza wiceprezes Open Finance.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów