Dziennik wyjaśnia, że klienci są takimi samymi wierzycielami dewelopera jak firmy budowlane i inne podmioty, którym był winien pieniądze. Roszczenia kupujących
mieszkania kwalifikowane są jednak dopiero do trzeciej kategorii wierzycieli. w pierwszej kolejności z majątku dewelopera pokrywane są koszty postępowania upadłościowego oraz należności dla ZUS i fiskusa - zauważa "Gazeta Prawna".
Zdaniem dziennika dla syndyka umowa przedwstępna kupna
nieruchomości, podpisana w zwykłej formie pisemnej, nie ma żadnego znaczenia. Osoby z takimi dokumentami nie mogą więc liczyć na zwrot pieniędzy.
"Gazeta Prawna" radzi, aby podpisywać umowę w formie aktu notarialnego. Warto też najpierw sprawdzić sytuacje finansową dewelopera i to, skąd finansowana jest planowana inwestycja. Według ekspertów najlepiej kupować gotowe mieszkania i podpisywać ostateczne umowy przeniesienia własności.