Biznes Ludzie Pieniądze

Założyciel powraca do Sfinksa

Patrycja Kruczkowska
08.03.2009 , aktualizacja: 08.03.2009 20:40
A A A Drukuj
Akcjonariusze wymienili w niedzielę skład rady nadzorczej spółki. Założyciel sieci restauracji Sphinx wraca do gry
Zgłoszona przez założyciela sieci Tomasza Morawskiego propozycja uchwały o zmianach w składzie nadzorczej spółki Sfinks, która prowadzi restauracje Sphinx, została przyjęta bezwzględną większością głosów.

Odwołano czterech dotychczasowych członków rady: Henry'ego McGoverna, Piotra Bolińskiego, Dioklecjana Świercza i Marka Nowakowskiego. Piąty członek rady Piotr Stefańczyk zgłosił rezygnację jeszcze przed głosowaniem. Nowa radę utworzą: Krzysztof Białowolski, Artur Gabor, Tomasz Gromek, Jan Adam Jeżak oraz Krzysztof Opawski. Wszyscy zdeklarowali swoją niezależność od spółki oraz brak powiązań z akcjonariuszami.

Akcjonariusze zgodnie głosowali za zmianami. Rozkład głosów wskazuje, że także AmRest poparł zmiany. Tuż przed walnym zarząd AmRestu poinformował o zawarciu umowy z Tomaszem Morawskim. AmRest zobowiązał się w niej do zbycia za cenę 30 464 771 zł wszystkich udziałów w spółce zależnej od AmRest Polska, do której AmRest Polska wniesie 3 061 786 akcji w Sfinks Polska SA.

Spełniła się pierwsza część planu Tomasza Morawskiego, który po odwołaniu Henry'ego McGoverna opuścił WZA. Strategia zakładała wymianę rady, a następnie objęcie fotela prezesa. Jako nowy prezes Morawski dokapitalizowałby Sfinksa kwotą ok. 50 mln zł oraz skupiłby się na ratowaniu kluczowych dla sieci restauracji Sphinx lokalizacji.

Wojna o Sfinksa trwa od końca zeszłego roku. Biorą w niej udział dawni partnerzy, których drogi kilka miesięcy temu się rozeszły. Po jednej stronie barykady jest giełdowy AmRest znany z restauracyjnych marek KFC, Pizza Hut, Burger King i Rodeo Drive. Po drugiej - właśnie Morawski.

AmRest chciał przejąć od niego 100 proc. akcji spółki. Morawski mający 45 proc. akcji nie sprzeciwiał się AmRestowi i sprzedał mu część akcji.

Ale gdy AmRest skupił pakiet blisko 33 proc., podał, że nie zamierza dalej dokupować akcji z powodu dekoniunktury na rynkach. Mimo to obsadził swoimi ludźmi zarząd i rozpoczął integrowanie spółek.

Tuż przed sylwestrem Sfinks podał, że ma poważne problemy finansowe - zawiniły m.in. operacje na opcjach walutowych. Dramatyczna sytuacja finansowa spółki skłoniła zarząd do złożenia wniosku o upadłość z możliwością układu. Planowano zamknięcie inwestycji na Węgrzech i w Czechach oraz sprzedaż sieci restauracji Chłopskie Jadło, która oprócz marek Sphinx i Wook również należy do Sfinks SA.

Obecnie spółka ma zablokowane rachunki bankowe, a kilka restauracji sieci przestało płacić czynsz. Na najbliższym walnym akcjonariusze zdecydują, czy podwyższony zostanie kapitał zakładowy spółki.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów