Biznes Ludzie Pieniądze

Arogancja i ignorancja, czyli AIG

Marcin Bosacki, Waszyngton
18.03.2009 , aktualizacja: 18.03.2009 20:58
A A A Drukuj

Cała Ameryka mówi o jednym: jak koncern AIG, na którego ratowanie przeznaczono 173 mld dol. podatników, mógł wydać 165 mln na nagrody dla osób, które wpędziły firmę w kłopoty? I jak państwo mogło na to pozwolić?

Chodzi o nagrody dla 418 pracowników wydziału operacji finansowych AIG, głównie z Londynu. To ryzykowne działania tego wydziału (i w dużej mierze tych samych osób) w latach 2005-07 doprowadziły firmę na skraj bankructwa. Uratowały AIG od niego kolejne interwencje państwa w ostatnich sześciu miesiącach - łącznie 173 mld dol. W ubiegły piątek 418 szczęśliwców dostało czeki z nagrodami za 2008 rok - 73 z nich na co najmniej milion dolarów....


pozostało 86% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów