Z danych opublikowanych przez Komisję Europejską wynika, że na rynku telekomunikacyjnym zaostrza się konkurencja i spadają ceny - konsumenci więcej rozmawiają i wysyłają więcej SMS-ów, ale po cenach o 34 proc. niższych niż w 2004 r. W ciągu ostatniego roku średnie rachunki za
telefony komórkowe w 2008 r. obniżyły się o niemal 2 euro - do 19,49 euro.
Niestety, dane te nie dotyczą Polski - w ubiegłym roku płaciliśmy mało, bo średnio 13,62 euro miesięcznie, ale było to o 60 eurocentów więcej niż rok wcześniej.
Z tymi danymi nie do końca zgadza się Anna Streżyńska, prezes UKE.
- KE opiera swoje wyliczenia na cenach pochodzących od dwóch operatorów, największych pod względem liczby użytkowników. Podejście takie pomija konkurencyjnych operatorów, takich jak P4 - przekonuje.
Być może już w najbliższe wakacje wszystkich Europejczyków czeka obniżka cen roamingu za SMS-y do przynajmniej 11 eurocentów. Zgodziło się na to czeskie przewodnictwo w imieniu 27 rządów UE. To porozumienie wymaga teraz potwierdzenia przez cały Parlament Europejski na sesji w kwietniu.
Na tle Unii Europejskiej
Polska bardzo źle wypada pod względem dostępu do szerokopasmowego internetu. Takie łącze ma u nas 13,2 proc. gospodarstw domowych. Gorzej jest tylko w Rumunii, Bułgarii i Słowacji. Daleko nam do światowych liderów, takich jak Dania i
Holandia, gdzie z internetu korzysta ponad 35 proc. mieszkańców. Tę sytuację ma zmienić specustawa, nad którą pracuje UKE. Dokument wspierający inwestycje telekomunikacyjne jest częścią "pakietu antykryzysowego". Do końca marca trafi na biurko premiera Donalda Tuska.