Prokuratura ma problem z udowodnieniem, że strona www.napisy.org, która publikowała listy dialogowe do filmowych hitów z całego świata, złamała prawa autorskie. W efekcie portal, po dwóch latach blokowania, powinien wkrótce wrócić do sieci. Napisy.org miały ok. 700 tys. użytkowników miesięcznie. Administratorem strony był handlowiec z Zabrza, a tłumaczeniami filmów za darmo zajmowali się dwaj studenci z Bielska-Białej, kierowca tira z Jastrzębia i bezrobotny z Krakowa. Dwa lata temu wszyscy zostali zatrzymani przez policję. Do dzisiaj żadnemu z zatrzymanych nie postawiono zarzutów, a jeden z biegłych orzekł, że tłumaczenie filmów ze słuchu nie narusza praw autorskich.