Do tej pory państwo dopłacało do mieszkań socjalnych, noclegowni i domów dla bezdomnych. Jednak gminy nie paliły się do ich budowania, bo - jak wyjaśnia wiceminister infrastruktury Piotr Styczeń - samorządowcy są przeciwni budowaniu dla bezdomnych mieszkań o standardzie wyższym niż w starych czynszówkach.
Rząd zmodyfikował więc program. Obowiązująca od dziś ustawa zakłada, że z 30-proc. dopłaty będą mogły skorzystać także i te gminy, które zbudują lub kupią
mieszkania na wynajem. Klucze do nich dostaliby lokatorzy, którzy zwolnią swoje dotychczasowe mieszkania - małe, kiepsko wyposażone. W nich zaś gminy lokowałyby bezdomnych (lokatorów z wyrokiem eksmisji).
Z badań Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że tylko w tym roku ok. 200 gmin chce dopłat do przeszło 2,8 tys. lokali (w tym socjalnych). Ich budowa miałaby pochłonąć blisko 318 mln, z czego ok. 118 mln wyłożyłoby państwo. Tymczasem rząd zarezerwował na ten cel zaledwie 20 mln zł.