Kolejny kiepski miesiąc przeżyły koncerny samochodowe w
USA. W marcu General Motors sprzedał o 45 proc. mniej aut niż przed rokiem. Sprzedaż Forda zmalała o 41 proc., a Chryslera o 39 proc. Jednak producenci z Detroit - stolicy amerykańskiej
motoryzacji - nie tracą nadziei na lepsze czasy. - Rynek zaczyna pokazywać niewielkie oznaki życia i trzeba się o nie troszczyć, jak o młodą sadzonkę - stwierdził prezes Chryslera Jim Press. Aby przyciągnąć kierowców do swoich salonów, Chrysler sprzedaje auta na nieoprocentowane kredyty, a GM i Ford oferują kredyty na auta z ubezpieczeniem spłaty rat w razie utraty pracy przez nabywcę.
Powody do narzekań mają także japońskie koncerny. W zakończonym we wtorek roku obrotowym 2008/2009 w Kraju Kwitnącej Wiśni sprzedano 2 mln 892 tys. samochodów osobowych, ciężarowych i autobusów - najmniej od 38 lat, ogłosiło Stowarzyszenie Japońskich Sprzedawców Samochodów (JADA). A w marcu Japończycy kupili jedną czwartą aut mniej niż przed rokiem.
Tymczasem w Europie kryzys motoryzacyjny przygasa. Francuzi w marcu kupili o 8 proc. aut więcej niż w przed rokiem. We Włoszech zanotowano wzrost rynku o symboliczne 0,24 proc. po kilku miesiącach spadku sprzedaży o co najmniej jedną czwartą. Wzrostu obrotów oczekują też koncerny samochodowe w Niemczech, gdzie już w lutym sprzedaż nowych aut podskoczyła o jedną piątą.
Motoryzację w Europie ożywiły rządowe premie na zakup nowych aut w zamian za złomowanie starego pojazdu. Rząd Niemiec od stycznia daje do 2,5 tys. euro premii kierowcom oddającym na złom pojazd, który ma ponad dziewięć lat. Z tej oferty chce skorzystać już prawie 1 mln Niemców. Chętnych przybywa, bo od kilku dni po premię można zgłaszać się przez internet. Kierowcy się spieszą, bo nie wiadomo, czy premii starczy dla wszystkich. Rząd Niemiec początkowo przeznaczył 1,5 mld euro na dofinansowanie zakupu 600 tys. samochodów. Teraz władze w Berlinie planują dołożyć co najmniej 1 mld euro, by starczyło na premie przynajmniej dla tych kierowców, którzy już oddali na złom stare pojazdy. - Auta w Niemczech mają średnio osiem lat, jest więc co wymieniać na nowe pojazdy - powiedział agencji AFP Frank Schwope, analityk banku NordLB.
Amatorzy nowych samochodów spieszą się, bo rząd Niemiec dotąd nie powiedział, czy ograniczy wydatki z
budżetu na premie. Z wprowadzeniem takich limitów Berlin może mieć kłopoty przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.
Pod podobną presją znalazł się rząd Słowacji. Na początku marca władze w Bratysławie postanowiły dawać do 2 tys. euro na zakup nowego auta kierowcom, złomującym ponad roczny pojazd. W
budżecie Słowacji przeznaczono na to 33 mln euro. Ale już po dwóch tygodniach ta pula wyczerpała się! Do końca marca z kwitem za złomowanie auta zgłosiło się po premie 22 tys. kierowców. To jedna czwarta rocznej sprzedaży nowych aut na Słowacji. Na razie nie ma na premie dla ponad 4 tys. kierowców, którzy już oddali auta na złom. - Oni także dostaną pieniądze - zapewnił premier Słowacji Robert Fico, zapowiadając we wtorek zwiększenie kwoty na premie z budżetu. Fiskus na tym nie straci, bo dzięki większej sprzedaży nowych aut, państwo zarabia więcej na podatku VAT.
Także sprzedawcy aut we Włoszech ożywienie w salonach tłumaczą premiami za złomowanie starych pojazdów. W marcu Włosi zamówili 276 tys. aut, ponad jedną trzecią więcej niż przed rokiem i czas na zbieranie tych żniw nadejdzie w kwietniu - zapowiada UNRAE, włoskie stowarzyszenie importerów aut. Premiami za złomowanie starych pojazdów ożywienie na własnym rynku tłumaczą też sprzedawcy aut we Francji. Takie premie wprowadzono również w Hiszpanii i dzięki temu spadek sprzedaży nowych aut zmalał do - 39 proc. w marcu z - 49 proc. w lutym.
Rządowe premie na zakup nowych aut to jednak tylko doraźny sposób na ożywienie rynku i usunięcie zapasów samochodów, zgromadzonych na placach - ostrzega część analityków. - W Niemczech boom samochodowy utrzyma się przez trzy, cztery miesiące, a potem całkowicie się załamie - ostrzega Juergen Pieper, analityk banku Metzler. Frank Schwope z banku NordLB przewiduje, że w tym roku za sprawą rządowych premii
Niemcy kupią do 3,5 mln nowych aut, ale w przyszłym roku sprzedaż może spaść aż o 30 proc.