Biznes Ludzie Pieniądze

Brazylia - samba zamiast kryzysu

Tomasz Surdel
05.04.2009 , aktualizacja: 05.04.2009 18:44
A A A Drukuj

- Po raz pierwszy nie patrzono na nas z góry, lecz traktowano jak równych partnerów - stwierdził zadowolony brazylijski prezydent Lula po zakończeniu ubiegłotygodniowego szczytu G20 w Londynie. I nic dziwnego - wielu przywódców zachodnich państw musi z zazdrością patrzeć, jak świetnie Brazylia sobie radzi z efektami globalnego kryzysu.

- Za obecny światowy kryzys odpowiedzialni są niebieskoocy blondyni - stwierdził niedawno Inacio Lula da Silva, czym wywołał międzynarodową konsternację. Ale brazylijski prezydent miał poniekąd rację - za kryzys rzeczywiście odpowiedzialne są te same bogate kraje Północy, które jeszcze nie tak dawno przysyłały do Brazylii rzesze ekspertów mających pomóc jej uzdrowić kulejącą od dekad gospodarkę. Amerykańscy i europejscy doradcy tłumaczyli Brazylijczykom, czym jest wolny rynek, zachęcali do otwarcia się przed zagranicznymi inwestorami, skłaniali do zaciągania kredytów na reformy, przekształcenia, budowę infrastruktury....


pozostało 77% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów