Biznes Ludzie Pieniądze

Zarobki w górę, ceny mieszkań w dół

Marek Wielgo
06.04.2009 , aktualizacja: 07.04.2009 11:23
A A A Drukuj
Półtora roku temu na 50-metrowe mieszkanie w Warszawie trzeba było pracować blisko dziewięć lat. A teraz?

Fot. Łukasz Cynalewski / AG
"Rodzina na swoim" tylko dla nowych lokali?
Od 2004 r. dostępność mieszkań dramatycznie zmalała. 50-metrowe mieszkanie w Warszawie kosztowało wówczas równowartość pięcioletnich przeciętnych zarobków brutto w tym mieście. Rok później - trzeba było na nie pracować o przeszło sześć miesięcy dłużej. Jednak w kolejnych dwóch latach siła nabywcza mieszkańców największych aglomeracji pogorszyła się dramatycznie. Pod koniec 2007 r. przeciętne 50-metrowe mieszkanie w stolicy stanowiło równowartość już blisko dziewięcioletnich zarobków!

Oczywiście to tylko statystyka. W rzeczywistości siła nabywcza jest mniejsza, gdyż na rękę zarabiamy mniej. Liczy się jednak trend, a ten wyznaczyły w ostatnich latach galopujące ceny mieszkań. Np. tylko w 2006 r. średnie ceny ofertowe mieszkań w stolicy podskoczyły o przeszło 50 proc., a we Wrocławiu - o blisko 75 proc.

Polacy akceptowali w tym czasie te podwyżki, bo zwiększała się dostępność kredytów. Banki m.in. przestały wymagać wkładu własnego, a równocześnie wydłużały okres spłaty (np. do 40 lat) i obniżały wymogi dotyczące np. kosztów utrzymania. Przykręcenie przez banki śruby kredytowej jesienią 2008 r. spowodowało, że na mieszkanie może dziś sobie pozwolić niewielu. Szacuje się, że w pierwszym kwartale tego roku transakcji mieszkaniowych na rynku pierwotnym i wtórnym było nawet o 85-90 proc. mniej niż przed rokiem!

W efekcie ceny mieszkań zaczęły spadać. Już w końcówce 2008 r. relacja cen mieszkań do zarobków nieco się poprawiła. A to dopiero początek procesu, który - według analityków z Domu Inwestycyjnego BRE Banku - może potrwać dwa lata. Prognozują oni, że ceny ofertowe mieszkań w największych aglomeracjach spadną nawet o jedną trzecią, np. w Warszawie do ok. 6,5 tys. zł za m kw. (z 9,4 tys. zł pod koniec 2008 r.).

Dlaczego właśnie o tyle? W DI BRE wyjaśniają, że takiego spadku cen "wymaga osiągnięcie parytetu siły nabywczej z 2005 r.". Wtedy sytuacja na rynku była stabilna.

A jak wygląda dostępność kredytów? - W pierwszym kwartale 2009 r. po raz pierwszy od dwóch lat wzrosła zdolność kredytowa w przypadku kredytów w złotych - mówi Jarosław Sadowski z firmy Expander. I wyjaśnia, że czteroosobowa rodzina o dochodach 3,5 tys. zł netto (na rękę) może dziś liczyć na 208,3 tys. zł kredytu, podczas gdy w końcu ubiegłego roku było to 194 tys. zł.

- Zdolność kredytowa w dalszym ciągu jest jednak bardzo niska, porównując ją z wartością z połowy 2008 r., gdy wynosiła 270 tys. zł, czy z połowy 2007 r. - 313 tys. zł - komentuje Sadowski.

Przeczytaj więcej na blogu Marka Wielgo

Ile m kw. za przeciętną pensję



20052006200720082009*2010*
Kraków0,610,380,400,420,530,61
Poznań0,810,660,420,430,630,81
Gdańsk0,870,540,490,590,750,87
Warszawa0,740,520,470,480,630,74
Wrocław0,690,420,410,410,560,69
*prognoza

Źródło: DI BRE Banku SA, redNet Consulting, GUS, BRE Bank, prognoza dynamiki wynagrodzeń: 3,3 proc. w 2009 r., 3 proc. w 2010 r.

Ile m kw. za przeciętny kredyt*



kwiecień 2007listopad 2007kwiecień 2008listopad 2008kwiecień 2009
Kraków3836352830
Poznań4943443336
Gdańsk4642413034
Warszawa3631312225
Wrocław4440382932
*ceny mieszkań z marca, zdolność kredytowa czteroosobowej rodziny o dochodach netto 3,5 tys. zł

Źródło: Expander

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów