Unijne dopłaty Komisja Europejska przelicza z euro na złotówki po kursie z ostatniego dnia września. W ubiegłym roku było to 3,39 zł za euro. Wczoraj - 4,35 zł. Na różnicy tracą rolnicy. Odwrotnie było w poprzednich latach - nasza waluta się umacniała, na czym korzystali rolnicy - wynika z analizy FAPA.
Według Fundacji problem mogłoby rozwiązać wejście Polski do
strefy euro. - Byłoby to korzystne dla polskiego rolnictwa, bo wyeliminowałoby ryzyko kursowe - mówi Wanda Chmielewska-Gill, ekspert FAPA.
Inny pomysł ma Krajowa Rada Izb Rolniczych. - Wystąpiliśmy do Ministra Rolnictwa Marka Sawickiego z postulatem, by wypłaty unijnych środków były dokonywane w euro - mówi szef KRIR Wiktor Szmulewicz. Żeby do tego doszło, konieczna jest zmiana unijnego rozporządzenia. Może to zrobić tylko Komisja Europejska. Nawet jeśliby się na to zgodziła,
Polska musiałaby przekonać pozostałych 26 państw Unii i Parlament Europejski do wprowadzenia go w życie. Cały proces potrwałby nawet dwa-trzy lata.
- Wypłata w euro jest raczej niemożliwa - mówi Jan Krzysztof Ardanowski, doradca prezydenta ds. rolnictwa. Jego zdaniem wprowadzenie rozliczania w euro spowodowałoby konieczność założenia dodatkowych kont walutowych. - Zapanowałoby ogromne zamieszanie - dodaje.
Dlatego resort rolnictwa proponuje inne rozwiązanie. Sawicki w piśmie skierowanym do unijnej komisarz ds. rolnictwa apeluje o przeliczanie euro na złotego po średnim kursie z sześciu ostatnich miesięcy. - Nie ma jeszcze odpowiedzi - poinformowała Aleksandra Szelągowska z resortu.