Zysk netto banku sięgnął 1,66 mld dolarów. To o ponad dwa razy więcej, niż prognozy analityków, którzy szacowali, że zysk wyniesie zaledwie 729,6 mln dolarów. Przychody Goldmana Sachsa wzrosły o 13 proc. do 9,43 mld dolarów.
Goldman Sachs nie jest pierwszym bankiem w
USA, który zamknął I kwartał br. lepiej niż oczekiwał rynek. W zeszłym tygodniu solidnym zyskiem pochwalił się również bank Wells Fargo.
Część analityków traktuje to jako pierwsze objawy stabilizacji w sektorze bankowym. - To kolejny oznaka tego, że sektor finansowy najgorsze ma już za sobą - mówi Keith Wirtz, prezes funduszu Fifth Third Asset Management. Od połowy 2007 r. Goldman Sachs zanotował tylko jedną stratę kwartalną, podczas gdy jego rywale byli pod kreską przez kilka kwartałów z rzędu, a niektórzy (jak np.
Lehman Brothers) musieli ogłosić bankructwo.
Przedstawiciele Goldmana przyznają jednak, że pod koniec zeszłego roku bank przeżywał ciężkie chwile. Chybione inwestycje i niespłacone przez firmy kredyty (jak np. pożyczka w wysokości 850 mln dolarów dla firmy chemicznej LyondellBasell) spowodowały, że w grudniu 2008 r. GS musiał zaksięgować stratę w wysokości ponad miliarda dolarów. Za grudzień 2008 r. bank opublikował osobne sprawozdanie finansowe, gdyż - podobnie jak bank Morgan Stanley - zmienił swój kalendarz korporacyjny synchronizując rok obrachunkowy z rokiem kalendarzowym.
Natychmiast pojawiły się opinie, że ta operacja miała na celu upchnięcie strat w poprzednim roku i rozpoczęcie 2009 r. już z nowym, lepszym bilansem.
Kolejnym zaskoczeniem dla rynku była informacja o premiach, które Goldman Sachs zamierza wypłacić swoim pracownikom. Bank poinformował, że w pierwszym kwartale odłożył na ten cel... 168,9 dolara na osobę. Ta liczba jest jednak bardzo zwodnicza: tak naprawdę Goldman Sachs należy do czołówki najbardziej hojnych (dla swoich pracowników) banków inwestycyjnych, notowanych na giełdzie. Według dziennika "The Wall Street Journal" aż 953 osoby (czyli 1 na każde 30 zatrudnionych) z Goldmana Sachsa zarobiły w zeszłym roku ponad milion dolarów. I jeśli Goldman Sachs nadal będzie wynagradzał swój zespół tak, jak w I kwartale tego roku, to jego przeciętny pracownik zarobi w tym roku ponad 675 tys. dolarów! W 2007 r. średni dochód na mieszkańca w USA sięgał zaledwie 38,6 tys. dolarów.
Obecnie bank szykuje się do emisji nowych akcji, chcąc pozyskać z rynku ok. 5 mld dolarów. Środki te przeznaczy na spłatę części rządowej pożyczki w wysokości 10 mld dolarów. - Chcielibyśmy z tego wyjść - mówi David Viniar,
dyrektor finansowy Goldman Sachs.
Dobre wyniki banku pociągnęły w górę giełdowe indeksy.
S&P 500 i Nasdaq w poniedziałek lekko wzrosły. Jednak Dow Jones stracił, bo Boeing poinformował, że jego kwartalne wyniki mogą rozczarować inwestorów.