- Jesteśmy w przededniu kolejnych rozgrywek piłkarskich. Chcemy dać jasny sygnał rynkowi, że takie działania są niedopuszczalne - mówiła wczoraj Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK. Urząd zarzuca platformie stosowanie praktyk antykonkurencyjnych.
Prawa do zeszłorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej kupił Polsat. Właściciele pubów, kin i hoteli, którzy chcieli zorganizować pokazy w lokalach, musieli kupić specjalne prawa do publicznego odtwarzania imprezy, a te sprzedawał im Cyfrowy Polsat.
UOKiK ustalił, że największa w Polsce platforma cyfrowa przy okazji nakładała na przedsiębiorców "dodatkowy obowiązek" w postaci zakupu dekodera. Miały go kupić nawet te
puby, które... już miały dekoder Cyfrowego Polsatu. Nie można też było wypożyczyć sprzętu tylko na czas trwania Euro 2008. Właściciele pubów poskarżyli się do Urzędu, ten już w ub.r. wszczął postępowanie wyjaśniające. Platforma argumentowała, że sprzedaż licencji z dekoderem była uzasadniona względami technicznymi. UOKiK się z tym nie zgodził.
- Cyfrowy Polsat domagał się, by wraz z licencją zakupić dekoder. Ten dekoder żadnemu przedsiębiorcy do niczego, poza tą konkretną transmisją, nie był potrzebny. Powinna być możliwość nabycia od przedsiębiorcy, który w tym określonym momencie miał pozycję monopolistyczną, tylko i wyłącznie licencji, którą konsument był zainteresowany. Kwestia dekodera jest sprawą odrębną - powiedziała Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK podczas konferencji prasowej.
Na zakończenie postępowania Urząd ma pięć miesięcy. Jeśli udowodni spółce łamanie prawa, może ukarać ją grzywną w wysokości nawet 10 proc. ubiegłorocznych przychodów, co w przypadku Cyfrowego Polsatu dałoby kwotę 113 mln zł.
"Nigdy nie miało miejsca uzależnienie sprzedaży praw do publicznego odtwarzania relacji z Euro 2008 od zakupu dekodera oraz wsparcia technicznego" - oświadczyła Olga Zomer, rzeczniczka Cyfrowego Polsatu. Według niej platforma była jedynie pełnomocnikiem Polsatu, do którego należały prawa do Euro 2008. "Spółka uważa, że podjęte postępowanie jest bezzasadne i w najbliższych dniach przedłoży UOKiK swoje stanowisko w sprawie" - czytamy w komunikacie. Ponadto Cyfrowy Polsat ujawnił, że liczba dekoderów sprzedanych w ramach oferty Euro 2008 stanowiła zaledwie 0,16 proc. wszystkich przyłączeń (co daje 1,3 tys. abonentów) w ub.r. i miała "niezauważalny wręcz udział w przychodach".