Było to warunkiem niezbędnym, by dokumentem zajął się resort infrastruktury. Megaustawa, zmieniająca kilka innych ustaw, jest częścią "pakietu antykryzysowego" rządu Donalda Tuska.
O pierwszych założeniach dokumentu "Gazeta" napisała w grudniu, a pod koniec marca trafił on pod obrady powołanego przez premiera międzyresortowego zespołu Polska Cyfrowa.
Teraz rozpoczną się uzgodnienia wewnątrz resortu infrastruktury, a potem uzgodnienia międzyresortowe. Ustawa może zostać przyjęta przez Sejm jesienią. Dlaczego jest tak ważna? Bo likwiduje bariery dla rozwoju internetu w Polce. Minimalizuje (przynajmniej na jakiś czas) opłaty i podatki związane z prawem drogi, korzystaniem z gruntów oraz posiadaniem infrastruktury telekomunikacyjnej, usuwa bariery prawne i skraca procedury. Wprost zapisano w niej również, że inwestycje w telekomunikację są zadaniem gminy.