Obrońca właścicieli serwisu The Pirate Bay zarzuca sędziemu stronniczość i żąda powtórzenia procesu. Wyszło bowiem na jaw, że sędzia był członkiem kilku organizacji zajmujących się ochroną praw autorskich
Przypomnijmy, w zeszły piątek sąd w Sztokholmie skazał czterech Szwedów, właścicieli serwisu The Pirate Bay, na rok więzienia i 3,6 mln dol. odszkodowania. Z serwisu, który przechowywał linki do tysięcy gier, filmów czy piosenek, korzystało regularnie ponad 20 mln osób z całego świata. Jednak prawnicy oskarżonych chcą powtórzenia procesu - okazało się, że Tomas Norstrom, który wydał wyrok na Zatokę Piratów, jest członkiem dwóch grup chroniących prawa do własności intelektualnej. W radzie jednej z nich - Szwedzkim Związku Praw Autorskich - zasiada Peter Danowsky, który reprezentował branżę fonograficzną i filmową w trakcie procesu. Sam Norstrom nie widzi konfliktu interesów. - To na pewno sytuacja na granicy, ale trudno ocenić - mówi Eric Bylander, wykładowca prawa na uniwersytecie w Gothenburgu. Jego zdaniem niewykluczone, że sąd apelacyjny jednak przychyli się do wniosku obrońców - w takim przypadku sprawa wróciłaby do ponownego rozpatrzenia w sądzie okręgowym.