Zbliża się koniec e-dyskryminacji?
Konrad Niklewicz
2009-05-03, ostatnia aktualizacja 2009-05-03 21:40
Komisja Europejska planuje radykalną reformę europejskiego rynku internetowego. Ucieszą się z niej m.in. Polacy, którzy nie mogą kupować muzyki w sklepie iTunes.
ZOBACZ TAKŻE
- Będzie iTunes dla magazynów? (25-11-09, 13:51)
- Pakiet jest korzystny dla konsumentów (07-05-09, 01:00)
- Koniec z podziałem europejskiego rynku internetowego (04-05-09, 07:00)
- Ale nas Unia pobudowała! (29-04-09, 20:27)
- 48 godzin w pracy? To za dużo! Więc zostanie 78 (29-04-09, 01:00)
- Rząd ocenia pięć lat w Unii (25-04-09, 01:00)
- Szwecja z wiatrem, Polska bez (14-04-09, 07:00)
- W Unii Europejskiej prawa konsumenta nie powinny zależeć od tego, gdzie firma albo strona internetowa działa. Narodowe granice nie powinny komplikować życia europejskim konsumentom, kiedy chcą kupić książkę lub muzykę przez internet - mówi "Gazecie" unijna komisarz ds. społeczeństwa informacyjnego Viviane Reding.
To właśnie Reding udało się zreformować rynek telekomunikacyjny (m.in. wprowadzić tańsze stawki za rozmowy komórkowe w roamingu). Teraz chce zreformować handel online, tak, żeby naprawdę zaczęły obowiązywać na nim zasady jednolitego rynku. Jak dowiedziała się "Gazeta", plan przedstawi we wtorek w Strasburgu wraz z komisarz Megleną Kunevą odpowiedzialną za sprawy konsumenckie. Ów plan to lista ośmiu spraw, w których powinny zainterweniować unijne instytucje.
Jedną z nich jest kwestia ograniczeń terytorialnych przy sprzedaży m.in. muzyki i filmów przez internet. Doskonale wiedzą o nich Polacy i inni mieszkańcy Europy Środkowej, którzy nie mogą kupować w największym internetowym sklepie z muzyką - iTunes Apple'a. Ale nie tylko oni - bo każdego dnia setki tysięcy, jeśli nie miliony Europejczyków na własnej skórze przekonują się, że jednolity rynek unijny online to fikcja.
A to tylko jeden z problemów. Barier na rynku online jest więcej: przepisy w poszczególnych krajach UE różnią się między sobą, prawa konsumentów nie są respektowane, Europejczycy nie mają też poczucia bezpieczeństwa i boją się prowadzić transakcje.
Jak jeszcze Komisja Europejska chce usprawnić europejski rynek online? I jak zamierza pomóc e-konsumentom już teraz? Co o reformie mówi "Gazecie" komisarz Viviane Reding?
Czytaj jutro w "Gazecie Wyborczej" i na blogu Konrada Niklewicza
To właśnie Reding udało się zreformować rynek telekomunikacyjny (m.in. wprowadzić tańsze stawki za rozmowy komórkowe w roamingu). Teraz chce zreformować handel online, tak, żeby naprawdę zaczęły obowiązywać na nim zasady jednolitego rynku. Jak dowiedziała się "Gazeta", plan przedstawi we wtorek w Strasburgu wraz z komisarz Megleną Kunevą odpowiedzialną za sprawy konsumenckie. Ów plan to lista ośmiu spraw, w których powinny zainterweniować unijne instytucje.
Jedną z nich jest kwestia ograniczeń terytorialnych przy sprzedaży m.in. muzyki i filmów przez internet. Doskonale wiedzą o nich Polacy i inni mieszkańcy Europy Środkowej, którzy nie mogą kupować w największym internetowym sklepie z muzyką - iTunes Apple'a. Ale nie tylko oni - bo każdego dnia setki tysięcy, jeśli nie miliony Europejczyków na własnej skórze przekonują się, że jednolity rynek unijny online to fikcja.
A to tylko jeden z problemów. Barier na rynku online jest więcej: przepisy w poszczególnych krajach UE różnią się między sobą, prawa konsumentów nie są respektowane, Europejczycy nie mają też poczucia bezpieczeństwa i boją się prowadzić transakcje.
Jak jeszcze Komisja Europejska chce usprawnić europejski rynek online? I jak zamierza pomóc e-konsumentom już teraz? Co o reformie mówi "Gazecie" komisarz Viviane Reding?
Czytaj jutro w "Gazecie Wyborczej" i na blogu Konrada Niklewicza
Wyborcza.biz w Twoim iPhonie -
pobierz aplikację!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0
0 głosów
Przeczytaj 8 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
Biznes, Ludzie, Pieniądze

Azbest będzie przetwarzany i znów wykorzystywany
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

Pożyczka u Stefczyka: wygodne raty mogą nieco uwierać
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
SŁAWNI O FINANSACH









