Wcześniej szef Fed sugerował, że recesja może zakończyć się w tym roku, jeśli rząd potrafi ustabilizować rynki finansowe. Tym razem jednak powiedział, że nie tylko spodziewa się zakończenia recesji, ale tez powrotu do wzrostu. Ten powrót może być wolny i nawet po przełamaniu krzywej
PKB mogą zniknąć kolejne miejsca
pracy. - Oczekujemy, że gospodarka odbije się od dna i zacznie rosnąć pod koniec tego roku - powiedział Bernanke. Według niego taką nadzieję dają stabilizująca się sprzedaż domów, wzrost wydatków konsumenckich i poprawa warunków kredytowania w bankach dotycząca zarówno firm, jak i klientów indywidualnych.
Trzymiesięczny
LIBOR dla międzybankowych pożyczek dolarowych we wtorek po raz pierwszy spadł poniżej 1 proc. Obniżyły się też stopy dla pożyczek w funtach i euro.
Według Bernankego najgorsze amerykańska gospodarka ma już za sobą. Do tej pory z rynku znikło ponad 5 mln miejsc pracy i zdaniem Bernankego firmy najprawdopodobniej będą zwalniać pracowników także w najbliższych miesiącach. Stopa
bezrobocia za oceanem wyniosła w marcu 8,5 proc. i była najwyższa od 25 lat. Niektórzy ekonomiści prognozują, że do końca roku wzrośnie ona do 10 proc. Zdaniem szefa Fed
bezrobocie wyniesie ok. 9 proc.
- Z przesłania Bernankego wynika, że sytuacja zaczyna się poprawiać, ale jednocześnie on ostrzega: "Nie popełniajmy błędu, nie bądźmy zbyt optymistyczni" - mówi Brian Bethune, ekonomista z firmy IHS Global Insight.