- Kwiecień jest miesiącem, w którym ruszają prace w budownictwie i rolnictwie, przez co
bezrobocie prawie zawsze spada - mówi Adam Antoniak z Banku BPH. Wskazuje, że w poprzednich latach spadek był zdecydowanie mocniejszy: rok temu w kwietniu stopa
bezrobocia spadła o 0,6, a w 2007 r. - o 0,7 proc.
- Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach stopa bezrobocia ustabilizuje się w okolicach 11 proc. - powiedziała minister
pracy Jolanta Fedak. Dodała, że spadek bezrobocia związany jest m.in. rozpoczęciem sezonu w takich branżach jak rolnictwo, leśnictwo i
turystyka.
Zdaniem ekonomisty BPH są duże szanse na to, że nadzieje pani minister się spełnią i w najbliższych miesiącach stopa bezrobocia się ustabilizuje. - Przynajmniej do lipca. Trudniej może być w drugiej połowie roku, bo gospodarka zwalnia i wiele firm zapowiada redukcje zatrudnienia - ostrzega Antoniak. Zespół ekspertów BPH szacuje, że na koniec roku stopa bezrobocia sięgnie 13,5 proc.
Liczba bezrobotnych w kwietniu wyniosła 1 mln 721 tys. osób i w porównaniu z marcem tego roku spadła o 27,8 tys. osób, czyli o 2,1 proc. Liczba ofert pracy wyniosła natomiast 92 tys. i w porównaniu do marca spadła o 2 tys., czyli o 2,4 proc.
Jak poinformowała Fedak, w ubiegłym roku zmalała także liczba osób długotrwale bezrobotnych.
- W naszych rejestrach jest to ok. 65 proc. wszystkich zarejestrowanych w Urzędach Pracy. Liczba ta zmalała o 10 proc., co jest naprawdę bardzo dobrym wskaźnikiem - podkreśliła. Jej zdaniem związane jest to z aktywną polityką przywracania bezrobotnych na
rynek pracy, czyli indywidualną pracą z osobami, które długo przebywały na zasiłkach.