Operator, którego numeracja zaczyna się od liczb 720, należy do NFI Midas Romana Karkosika. Na razie będzie działać w całej Polsce dzięki umowie z siecią PTC, ale rozpoczął już stawianie własnej infrastruktury. - Użytkowanie naszych kart SIM jest dziś możliwe w trybie testowym. Do końca maja rozpoczniemy świadczenie usług telekomunikacyjnych za pomocą pierwszych własnych nadajników. Staną one w
Toruniu i obejmą zasięgiem 70-80 proc. ludności miasta - mówi "Gazecie" Grzegorz Tomczyk, wiceprezes CenterNet. - Wybór padł na
Toruń, ponieważ CenterNet ma tam swoje korzenie i miasto to było najbardziej zaawansowane w procesach inwestycyjnych. Następnie będziemy instalować kolejne nadajniki tak, by zgodnie z założeniami licencji wydanej przez UKE do końca roku objąć własnym zasięgiem 15 proc. Polaków - dodaje Tomczyk.
CenterNet miał wcześniej umowę z Centertelem, operatorem sieci
Orange, ale kilka dni temu ją rozwiązał. Grozi mu za to ok. 10 mln zł kary. - Przyczyną zerwania umowy z Orange był fakt, że strony nie osiągnęły porozumienia na temat daty gotowości do komercyjnego uruchomienia usług - tłumaczy prezes Tomczyk. To z kolei groziło niewypełnieniem zobowiązań wobec Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który wydał licencję. - Naszym nadrzędnym celem jest wypełnienie obowiązków wobec UKE, dlatego uważamy, że żądanie przez Orange odszkodowania za zerwanie umowy jest niezasadne - dodaje prezes.
Nowy operator nie zdradza, pod jaką marką czy markami wystartuje. Chwilę po wygraniu
przetargu na częstotliwości zapowiadał ruszenie z młodzieżową marką Extreme znaną z kanału telewizyjnego i kolekcji odzieży. - Nie zrezygnowaliśmy z pomysłu wprowadzenia na polski rynek marki Extreme Mob - ucina Tomczyk wszelkie pytania o marki, które miałyby wejść na rynek.
Operator z pewnością zamierza świadczyć usługi dla partnerów pod ich własnymi markami. Ma już podpisane umowy z fundacją Lux Veritatis założoną przez ojca Tadeusza Rydzyka na sieć o nazwie W Rodzinie i z portalem Rybobranie.pl. Te umowy nie określają jednak terminu, w jakim sieci muszą rozpocząć działalność. Za to odpowiadają partnerzy CenterNetu, z którymi operator dopiero podpisze aneksy określające szczegółowe harmonogramy wchodzenia na rynek.
- Nie będziemy walczyć z czwórką operatorów już obecnych na rynku, ale będziemy szukać nisz - tłumaczy Grzegorz Tomczyk.
CenterNet chce w ten sposób zdobyć do końca roku pół miliona klientów. Nie ukrywa, że liczy na wyprzedzenie w walce o użytkowników drugiego z operatorów - spółkę Mobyland - która w tym samym czasie wygrała przetarg na częstotliwości komórkowe.
Ta spółka wysłała co prawda do UKE pismo z prośbą o rozmowy w sprawie zmiany terminu realizacji zobowiązań, tłumacząc to trudnościami z pozyskaniem inwestora, ale przedstawiciele Mobyland zapewniali "Gazetę" kilka tygodni temu, że opóźnień nie będzie.