Biznes Ludzie Pieniądze

Znowu dwucyfrowy spadek produkcji

lez, Reuters
20.05.2009 , aktualizacja: 20.05.2009 14:39
A A A Drukuj
Nie ma już wątpliwości, że niewielki spadek produkcji w marcu był tylko przypadkiem. W kwietniu produkcja znowu leciała w dół i była o 12,4 proc. niższa niż rok temu - podał właśnie Główny Urząd Statystyczny. Według analityków spadki w kolejnych miesiącach powinny być jednak mniejsze
Zatrudnienie w I kwartale 2009 roku w Polsce spadło o 1 proc. rok do roku - podał Eurostat.
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Zatrudnienie w I kwartale 2009 roku w Polsce spadło o 1 proc. rok do roku - podał Eurostat.
Wahania produkcji przemysłowej w marcu i kwietniu wynikają z przesunięcia Świąt Wielkanocnych. W tym roku były one w kwietniu, rok temu w marcu. Nic więc dziwnego, że w marcu tego roku produkcja pozornie radziła sobie nieźle i spadła "tylko" o 1,9 proc. (po korekcie GUS). Jednak po wyeliminowaniu czynników sezonowych spadek sięgał już niemal 11 proc. W kwietniu produkcja spadła o 12,4 proc., czyli nieco więcej niż średnia oczekiwań analityków. Ale po uwzględnieniu różnej liczby dni roboczych spadek sięgnął już "tylko" 8 proc.

- Dane trochę gorsze od oczekiwań, ale wpisują się w dotychczasowy trend powolnej stabilizacji dynamiki produkcji przemysłowej - komentuje Reuterowi Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego. - Kolejne miesiące przyniosą już lepsze dane o produkcji przemysłowej i prawdopodobnie ta skala spadków rok do roku zmniejszy się do mniej niż 10 proc. - dodaje.

- Przyczyną spadku są te same czynniki, co w poprzednich miesiącach, czyli bardzo silne załamanie popytu zewnętrznego, które negatywnie wpływa na polski eksport - mówi z kolei Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem na niekorzyść wpływa też stopniowe osłabienie popytu wewnętrznego.

Ekonomiści pewnej szansy odbicia upatrują w polskim eksporcie, który dzięki słabemu złotemu stał się bardzo konkurencyjny. Z danych NBP wynika, że w marcu eksport liczony w euro spadł o 16 proc., ale liczony w złotych wzrósł o ponad 9 proc.

Ciągle mocno spadająca produkcja sprawia, że ekonomiści wciąż oczekują obniżek stóp procentowych, choć niekoniecznie już na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w przyszłym tygodniu. Na korzyść dalszych cięć przemawiają dzisiejsze dane o cenach producentów, które w kwietniu wzrosły o 5,1 proc., czyli wolniej niż sądzili analitycy. W marcu wzrost cen producentów sięgał 5,5 proc.

Z drugiej strony członkowie RPP ciągle muszą mieć na uwadze, że kwietniowa inflacja sięgnęła aż 4 proc., czyli dużo więcej niż wynosi cel NBP (2,5 proc. plus minus 1 pkt proc.).

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów