Biznes Ludzie Pieniądze

Wyłom w murze iTunes?

Konrad Niklewicz
26.05.2009 , aktualizacja: 26.05.2009 22:32
A A A Drukuj
Pierwsze zwycięstwo Brukseli w walce z zamkniętymi granicami na rynku online. Francuska organizacja SACEM - odpowiednik ZAIKS-u nad Sekwaną - da paneuropejską licencję na swoje katalogi. Jeśli inni pójdą w te ślady, już wkrótce będziemy mogli kupować muzykę na iTunes
Odświeżony iTunes
fot. apple.com
Odświeżony iTunes
Decyzja SACEM może uruchomić lawinę podobnych ruchów w innych krajach UE. SACEM jest bowiem jedną z największych organizacji tego typu - chroni prawa aż 128 tys. artystów. Do tej pory SACEM ściśle stosował się do zasady "terytorialności" udzielanych praw, podobnie jak inne organizacje tego typu. Teraz jednak - po mocnych naciskach ze strony Brukseli - zacznie wydawać licencje paneuropejskie.

- Główni przedstawiciele branży chcą pokonać bariery, które uniemożliwiają konsumentom korzystanie w pełni z możliwości, jakie daje internet - oświadczyła wczoraj unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes. I dodała, że w ślady SACEM już chce pójść brytyjski koncern fonograficzny EMI, właściciel praw do tysięcy nagrań. On też ma udzielać "paneuropejskich" licencji.

Komisja od wielu miesięcy domaga się pilnej reformy rynku online w Unii Europejskiej. Jest ona potrzebna, bo obecnie jednolity rynek europejski online pozostaje tylko na papierze. Wielokrotnie opisywaliśmy w "Gazecie" absurdalne bariery, na jakie natykają się użytkownicy internetu w całej Europie.

Do dziś Polacy i inni mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej nie mogą - jak Niemcy lub Brytyjczycy - kupować muzyki w największym muzycznym e-sklepie iTunes. To zresztą tylko jeden z wielu przykładów. Jest ich znacznie więcej: jeden z największych sklepów internetowych świata - Amazon - nie sprzedaje do Polski zabawek, biżuterii czy butów sportowych. Na podobne problemy natykają się także mieszkańcy starych krajów UE. Np. Austriak nie może kupić płyt francuskiego piosenkarza Charles'a Aznavoura we francuskim sklepie Fnac.com. Właśnie dlatego, że nierozwiązana jest kwestia praw autorskich i praw do nagrania.

Efekt występowania tych barier jest taki, że tylko 7 proc. mieszkańców UE kupuje coś przez internet w innym kraju.

Sklepy internetowe z muzyką (takie jak Apple - iTunes) nie chcą sprzedawać utworów we wszystkich krajach m.in. dlatego, że dla każdego państwa z osobna muszą podpisywać odrębne umowy licencyjne gwarantujące podział zysków z tytułu praw autorskich i praw do nagrania. - Narodowe przepisy ograniczające licencje do utworów na teren jednego kraju miały sens w czasach "analogowych", gdy np. Francuz kupował płytę we Francji i tam jej słuchał. Ale nie dzisiaj - komentowała w rozmowie z "Gazetą" unijna komisarz Vivianne Reding.

Chcąc naprawić rynek online, zdesperowana Komisja Europejska zapowiedziała, że zaproponuje wymuszenie stosowania paneuropejskich licencji za pomocą zmian w dyrektywach.

Po precedensowej decyzji SACEM i EMI może się jednak okazać, że wymuszanie reformy na siłę nie będzie konieczne.

Koncern Apple, komentując zapowiedź francuskiego ZAIKS-u i słowa komisarz Kroes, już zapowiedział, że jeśli rzeczywiście organizacje i firmy kontrolujące prawa do utworów (nagrań) będą wydawać paneuropejskie licencje, to on udostępni swoją muzykę wszystkim obywatelom UE. - Także tam, gdzie obecnie iTunes nie jest dostępny - uzupełnił rzecznik Kroes Jonathan Todd. Zastrzegł jednak, że "zmiany nie nastąpią jutro".

Konrad Niklewicz komentuje w blogu: Polska przestanie być rynkiem drugiej kategorii

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos