Biznes Ludzie Pieniądze

Jeden nadzór nad bankami w Europie?

Nina
27.05.2009 , aktualizacja: 27.05.2009 20:31
A A A Drukuj
Pomysłowi Komisji Europejskiej sprzeciwiają się Niemcy i Wielka Brytania. Polska też ma obiekcje
- Musimy zbudować porozumienie polityczne wokół wzmocnienia nadzoru bankowego - przekonywał José Barroso, przewodniczący Komisji. Propozycja Brukseli opiera się na opublikowanym w lutym raporcie grupy ekspertów pod przewodnictwem byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Jacques'a de Larosiere'a. W jego przygotowaniu uczestniczył m.in. prof. Leszek Balcerowicz.

Chodzi o utworzenie trzech nowych instytucji nadzorczych (ds. banków, giełd i ubezpieczeń), w skład których weszliby przedstawiciele nadzorów narodowych. Miałyby one zająć się ujednoliceniem zasad działania instytucji finansowych, koordynowaniem prac nadzorów krajowych oraz rozwiązywaniem ewentualnych konfliktów. Jednocześnie powstać miałaby Europejska Rada Oceny Ryzyka Systemowego, w której zasiadać mieliby prezesi banków centralnych 27 krajów UE, przedstawiciele instytucji nadzorczych i Komisji Europejskiej.

Propozycjom Komisji sprzeciwiają się Niemcy i Wielka Brytania. Ta druga obawia się, że w wyniku reformy ograniczona zostanie rola londyńskiego City, jednego z największych światowych centrów finansowych. Londyn wyklucza oddanie jakichkolwiek kompetencji nadzorczych organowi unijnemu.

Również przedstawiciele polskiego nadzoru zgłaszają obiekcje w kwestii ograniczenia roli nadzorców lokalnych. Przewodniczący KNF Stanisław Kluza tłumaczy, że wraz z nadzorem powinna iść także odpowiedzialność finansowa wobec depozytariuszy. - Gdyby kompetencje decyzyjne znalazłyby się na poziomie europejskim, a odpowiedzialność pozostałaby krajowa, to polski klient i podatnik mógłby ponosić konsekwencje błędów popełnionych poza granicami kraju - tłumaczy.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów