Ministerstwo Finansów twierdzi, że takie osoby nie mogą się rozliczać wspólnie z dziećmi, a więc w sposób znacznie dla siebie korzystniejszy, bo skoro żyją w konkubinacie, to nie wychowują dziecka samodzielnie, lecz z partnerem. Tymczasem zdaniem fiskusa ustawa podatkowa dopuszcza wspólne rozliczenie z dzieckiem jedynie samotnego rodzica.
Z tego twardego przekonania resortu finansów nie wybił nawet wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
Warszawie, który we wrześniu 2007 r. stwierdził, że choć samotność w znaczeniu potocznym to życie bez innej osoby, to na tle ustawy podatkowej samotny to matka lub ojciec danego dziecka bez męża lub żony. Inaczej mówiąc, sąd dał rodzicowi żyjącemu w konkubinacie prawo do opodatkowania się wspólnie z dzieckiem. - To wyrok w indywidualnej sprawie - bagatelizuje Ministerstwo Finansów.
Sąd próbował uświadomić fiskusowi, że wprowadzając wspólne opodatkowanie, ustawodawca chciał zrównać sytuację małżeństw i osób żyjących w związkach nieformalnych. Skoro dopuścił wspólne rozliczenie małżonków, to zgodził się też na wspólne rozliczenie jednego z rodziców żyjących w konkubinacie z dzieckiem. Żeby nie było podatkowej dyskryminacji związków nieformalnych.
Ministerstwo Finansów nie chce tego przyjąć. Nie rozumie też, że werdykt sądowy jest dla niego swoistym kołem ratunkowym. Może dzięki niemu uratować twarz, ale też nie brnąć w podżeganie podatników do oszustw.
Skąd bowiem fiskus ma wiedzieć, czy rodzic wychowujący
dziecko żyje w konkubinacie? Jeśli ów rodzic się do tego nie przyzna, rozliczy się wspólnie z dzieckiem i zaoszczędzi kilkaset złotych, czasami kilka bądź kilkanaście tysięcy złotych. Dla zmylenia śladów jeden z konkubentów może podać w zeznaniu podatkowym, że mieszka gdzie indziej, np. z rodzicami. Niewiele pomoże fiskusowi nawet donos sąsiedzki do urzędu skarbowego, jeśli w obliczu kontrolera konkubenci się siebie wyprą, jeśli będą dowodzić, że ich drogi się rozeszły. Więc może nalot skarbowy na mieszkanie? Może fiskus zacznie zaglądać podatnikom do łóżka? Upierając się przy swojej interpretacji przepisów, Ministerstwo Finansów jasno daje podatnikom do zrozumienia, że uczciwość nie popłaca.
Co roku razem z dziećmi rozlicza się ponad pół miliona rodziców. Ilu z nich żyje w konkubinatach? Czy fiskus zacznie teraz co roku wszystkich prześwietlać? To dopiero byłaby kuriozalna akcja przeciw podatnikom. Za pieniądze podatników.