W pierwszym kwartale 2009 roku wzrost gospodarczy Polski zwolnił do 0,8 procent, poinformował w piątek Główny Urząd Statystyczny.
Pośród 18 państw UE, które do połowy maja udostępniły Eurostatowi informacje o swoim wzroście w pierwszym kwartale 2009 roku, tylko Cypr odnotował wzrost gospodarczy: o 1,6 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2008 roku; natomiast w porównaniu z poprzednim kwartałem PKB Cypru wyrównane sezonowo, czyli "oczyszczone" z wpływu liczby dni roboczych czy czynników klimatycznych, stało w miejscu. Oznacza to, że dane Polski są lepsze; nasze PKB "wyrównane sezonowo" wzrosło w pierwszym kwartale o 0,4 proc. w porównaniu z ostatnim kwartałem ubiegłego roku.
Ernest Pytlarczyk, szef działu analiz BRE Banku powiedział w rozmowie z agencją Reuters: - Dane są pozytywne, zwłaszcza jeśli spojrzeć na kraje regionu, z których żaden nie odnotował wzrostu PKB w pierwszym kwartale. Ważne jest zwłaszcza to, że inwestycje nadal pozostały na plusie, co oznacza, że spowolnienie nie było tak gwałtowne, jak poprzednio oczekiwano.
Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale w Warszawie stwierdził w rozmowie z agencją Reuters, że "dane potwierdzają spowolnienie wzrostu, co było widoczne już w czwartym kwartale. Tym niemniej mamy wynik na plusie, do czego przyczyniła się konsumpcja prywatna i inwestycje, co może być zaskoczeniem. To jest tak naprawdę blisko konsensusu - podobny wynik możemy mieć w drugim kwartale, ale jest większe prawdopodobieństwo, że będzie niższy".
- Te dane (wzrost PKB o 0,8 procent) to zasługa dobrego eksportu. Widać, że popyt krajowy skurczył się i to pokazuje, że gospodarka bardzo zwolniła. Dobry eksport to z kolei pochodna słabej złotówki z początku tego roku - skomentował dla Reutersa Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.
Według niego polski PKB w 2009 roku zależy od wzrostu gospodarek w Europie. Jeśli eksport Polski spadnie, to nasze PKB spadnie poniżej zera. - My obawiamy się, że w drugim kwartale możemy zobaczyć minusy. W tej chwili przychodzi nam zrewidować nasze oczekiwania (co do wzrostu PKB w całym 2009) - myślę, że będzie to wzrost w okolicach 0,3 procent - dodał Kaczor. Rada Polityki Pieniężnej otrzymała argument, że z gospodarką jest źle i chyba dla Rady to oznacza, że trzeba stopy jednak obniżać."
Chlebowski: nasza gospodarka rozwija się w "niezłym tempie mimo gigantycznego kryzysu" Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP ekspert Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dr Bohdan Wyżnikiewicz, na wynik miał wpływ słabszy eksport polskich towarów. Dodał też, że ważne jest, iż popyt krajowy jest silny. - Prognozowałem, że wzrost PKB w pierwszy kwartale będzie trochę niższy - 0,5 proc. - zaznaczył.
- Drugi kwartał może być trochę gorszy (...) Ale co ważne, badania klimatu gospodarczego, nastrojów wśród przedsiębiorców, są dosyć dobre - podkreślił.
Jak dodał, w całym 2009 r. wzrost PKB może wynieść 0,6 - 0,7 proc. Będzie on - jego zdaniem - najbardziej zależał od koniunktury za granicą.
Dodał też, że w całej Unii Europejskiej PKB spadło o 4,4 proc., natomiast w strefie euro i "w starej piętnastce" spadło o 4,6 proc. "Czyli te 0,2 proc. to jest jakby zasługa Polski" - podsumował.
Z kolei Piotr Bujak, starszy ekonomista Banku Zachodniego WBK S.A. podkreśla, że pozytywną niespodzianką jest również to, że spowolnienie wzrostu konsumpcji prywatnej okazało się słabsze od oczekiwań.
Według niego te dane stanowią argument za kontynuacją łagodzenia polityki pieniężnej, a obniżka może mieć już miejsce w czerwcu, gdy nowa projekcja Narodowego Banku Polskiego potwierdzi korzystne perspektywy inflacji w średnim terminie i słabe prognozy wzrostu gospodarczego w kolejnych kwartałach.
W pierwszym kwartale (w ujęciu rocznym) PKB Łotwy spadło aż o 18,6 proc., Litwy o 10,9 proc., Francji o 3,2 proc. i Niemiec aż 6,9 proc.
Recesja dopadła Europę, Polska się trzyma
(zmiana PKB w I kw. 2009 r. w stosunku do tego samego kwartału rok wcześniej)
| Łotwa | | -18,6 |
| Estonia | -15,6 |
| Litwa | -10.9 |
| Niemcy | -6,9 |
| Szwecja | -6,5* |
| Rumunia | -6,4 |
| Włochy | -5,9 |
| Słowacja | -5,4 |
| Węgry | -4,7 |
| Strefa euro | -4,6 |
| Holandia | -4,5 |
| UE27 | -4,4 |
| Wielka Brytania | -4,1 |
| Portugalia | -3,7 |
| Bułgaria | -3,5 |
| Czechy | -3,4 |
| Francja | -3,2 |
| Belgia | -3 |
| Hiszpania | -2,9 |
| Austria | -2,9 |
| Grecja | 0,3* |
| Polska | 0,8* |
| Cypr | 1,6 |
dla Danii, Irlandii, Luksemburga, Malty, Słowenii i Finlandii dane są jeszcze niedostępne
* dane urządów statystycznych krajów
Źródło: Eurostat
Spór o poziom polskiego wzrostu gospodarczego w 2009 roku trwa od wielu miesięcy. Wiadomo, że zapisane w tegorocznym budżecie 3,7-proc. wzrostu PKB jest nie realne. Ministerstwo Finansów liczy na "lekki plus" w okolicach 1 proc. Bruksela przewiduje jednak dla nas recesję, choć "łagodną" (-1,4 proc. PKB). Wcześniej recesję przewidywał też Międzynarodowy Fundusz Walutowy (-0,7 proc.). Jeszcze wyższą recesję (2 proc.) wróżył nam niedawno były minister finansów Mirosław Gronicki. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (bank mający na celu wspieranie krajów w transformacji) oraz agencja ratingowa Fitch szacują natomiast, że w tym roku PKB Polski się nie zmieni.
Co do PKB w pierwszym kwartale, to od kilku dni Ministerstwo Finansów, a za nim także premier Donald Tusk mówili, że będzie na plusie. To by oznaczało, że będziemy jednym z niewielu krajów UE, który w pierwszych trzech miesiącach tego roku osiągnął dodatni wzrost gospodarczy.