Biznes Ludzie Pieniądze

Awantura o KRS- minister rolnictwa kontra BCC

Sylwia Śmigiel
29.05.2009 , aktualizacja: 29.05.2009 20:38
A A A Drukuj
Minister rolnictwa Marek Sawicki w piśmie do rolników zarzuca Business Centre Club chęć "ostatecznego zlikwidowania problemu chłopskiego". I gwarantuje, że system KRUS zostanie utrzymany. - To kampania wyborcza za publiczne pieniądze - twierdzi BCC
ZOBACZ TAKŻE
Do rolników właśnie trafił list podpisany przez ministra rolnictwa, a także prezesa KRUS. Sawicki skrytykował w nim Business Centre Club za raport o KRUS-ie, który został przedstawiony w listopadzie ubiegłego roku.

W KRUS ubezpieczonych jest ok. 1,5 mln osób. W tym roku budżet dopłaci do KRUS ponad 16 mld zł, bo rolnicy płacą niskie składki na renty i emerytury.

Zdaniem BCC ten system ubezpieczeń społecznych jest jednym z najbardziej drastycznych przykładów nieracjonalnego zarządzania środkami publicznymi. Gospodarstwa korzystają z nieuzasadnionych ekonomicznie przywilejów, obciążając często dużo uboższe grupy społeczne. Dlatego domaga się m.in. włączenia rolników do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych i powszechnego systemu podatkowego.

- Chcemy tylko zmiany chorego, niesprawiedliwego systemu, jakim jest KRUS. Nie zrezygnujemy - mówi Arkadiusz Protas, wiceprezes BCC.

BCC zaskarżył zasady funkcjonowania KRUS do Trybunału Konstytucyjnego.

Teraz minister Sawicki w piśmie do rolników zapewnia, że "jako konstytucyjny minister i polityk PSL, jest i będzie gwarantem rolniczego systemu ubezpieczeń".

W liście nie brakuje mocny słów: "Postulat radykalnej reformy rolniczego systemu (w zamyśle jego likwidacja) jest w istocie elementem gry polityczno-biznesowej i szkodliwą społecznie próbą konfliktowania miasta ze wsią". Sawicki zastanawia się nawet, czy "po ostatecznym rozwiązaniu problemu KRUS tzw. ekspertom z BCC nie przyjdzie do głowy ostateczne rozwiązanie problemów chłopskiego, rodzinnego rolnictwa i nie przyjdzie ochota na zawłaszczanie polskiej, chłopskiej ziemi rolnej".

Czy ministerstwo powinno wydawać pieniądze na takie pisma? - Zostało to zrobione przy okazji wysyłania kwartalnych informacji o wysokości składek. Nie jest to związane z dodatkowym kosztem - zapewnia minister Sawicki.

Wyjaśnia, że musiał to zrobić, żeby uspokoić sytuację na wsi. - Nie mogę pozwolić, żeby ci, których kryzys tak mocno nie dotknął, powodowali strach w środowisku, które jest kryzysem dotknięte od lipca ubiegłego roku - mówi, zarzucając autorom raportu nierzetelność w sprawie dochodów rolników.

Nie przekonuje to Protasa. Jego zdaniem wybór terminu nie jest przypadkowy. I jest to element walki o głosy wyborców.

Wtóruje mu prezes BCC Marek Goliszewski. W otwartym liście do ministra pisze: „rozrzuca Pan ulotki do 1,5 mln rolników. Na koszt państwa. Robi Pan kampanię. Mogłoby to być śmieszne, gdyby nie było groźne. Ulotki oskarżają BCC o diabelskie zamiary na czele z planem »ostatecznego rozwiązania problemu chłopskiego «. Brakuje tylko słów »eksterminacja « i »Hitler «”.

Minister Sawicki odpowiada, że pismo zostało wysłane, ponieważ BCC utrzymała wniosek do Trybunału i nadal domaga się, żeby sprawą KRUS zajmowała się Komisja Trójstronna. - Nie uchylamy się od pracy. Natomiast nie będziemy pracowali pod hasłami narzuconymi przez BCC - tłumaczy.















Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów