Biznes Ludzie Pieniądze

Rosja grozi UE kryzysem gazowym

Andrzej Kublik
03.06.2009 , aktualizacja: 03.06.2009 20:49
A A A Drukuj
Na przełomie czerwca i lipca możemy wstrzymać tranzyt gazu przez Ukrainę na Zachód - groził Putin w Helsinkach, gdzie nakłaniał Finów do zgody na budowę Gazociągu Północnego.
Tranzyt gazu do Europy może zostać wstrzymany, jeśli Ukraina nie zapłaci w terminie za surowiec dostarczony w maju - tłumaczył premier Rosji. W razie opóźnień w zapłacie wystawianego co miesiąc rachunku Gazprom może zażądać, by od kolejnego miesiąca ukraiński koncern Naftohaz z góry płacił za zamawiany surowiec - przypomniał Putin warunki gazowego kontraktu, który w styczniu br. na dziesięć lat uzgodnił z premier Ukrainy Julią Tymoszenko.

Groźbę Putina poparł prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. - Jeśli Ukraina nie będzie wypełniać umowy, to będziemy musieli wprowadzić sankcje, które przewidują 100-procentową przedpłatę za przyszłe dostawy gazu. To nie żarty, to normalna praktyka prawna - powiedział prezydent Rosji, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Dzień wcześniej co innego mówił Gazprom. - O żadnym zatrzymaniu dostaw gazu nie ma mowy. Nawet gdyby trzeba było przejść na przedpłaty, to Naftohaz sam zdecyduje, ile gazu dostanie. Ile zapłacą, tyle dostaną - powiedział w poniedziałek prezes Gazpromu Aleksiej Miller.

Rząd Ukrainy zapewnia zaś, że zapłaci 500 mln dol. za majowe dostawy gazu w terminie, który upływa 7 czerwca. - Jest jeszcze czas i pieniądze się znajdą - powiedział wczoraj minister energetyki Ukrainy Jurij Prodan.

- Rosjanie celowo próbują siać panikę - uważa ambasador Ukrainy przy UE Andrij Wiesiełowski. Przypomniał, że co miesiąc Moskwa zapowiada problemy Kijowa z zapłatą rachunków i straszy UE gazowym konfliktem. - Chodzi o to, by stworzyć wrażenie, iż władze Ukrainy nie kontrolują sytuacji i nikt się nie troszczy o ludzi, którym grozi wielkie ryzyko - powiedział Wiesiełowski.

Straszenie UE kolejnym gazowym konfliktem na Ukrainie Moskwa wykorzystuje do promocji rury Nord Stream. Ten gazociąg przez Bałtyk ma dostarczać rosyjski surowiec wprost do Niemiec, omijając tranzytowe szlaki przez Europę Środkową. - Czy w sytuacji zagrożenia kryzysem na Ukrainie należy przyspieszyć budowę Nord Stream? Oczywiście, że tak - powiedział wczoraj Putin w Helsinkach.

Premier Rosji złożył tam specjalną roboczą wizytę, aby uzyskać od Finów zgodę na inwestycję. Dotąd Helsinki zgłaszały liczne zastrzeżenia ekologiczne wobec inwestycji. - Oczywiście Finlandia podejmie suwerenną decyzję, biorąc pod uwagę własne interesy i analizując problemy związane z inwestycją. Ale nie widzę żadnego powodu, byśmy nie mogli dostać zgody na ułożenie rury w fińskiej strefie ekonomicznej, tym bardziej że ten projekt nie narusza interesów Finlandii - powiedział Putin. Premier Finlandii Matti Vanhanen zapowiedział, że do końca czerwca Helsinki ocenią wpływ Nord Stream na środowisko, ale później trzeba jeszcze znowelizować fińskie przepisy o strefie ekonomicznej.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów