W ciągu ostatniego roku
pensje w agencjach reklamowych wyhamowały, ale jeszcze nie zaczęły spadać. - W tym roku mniej stanowisk objęto podwyżkami, natomiast więcej osób musiało liczyć się z obniżeniem pensji - mówi Krzysztof Gugała, partner w firmie Idea Management Consulting, która przeprowadziła badanie. W agencjach reklamowych najwięcej zarabiają
dyrektorzy kreatywni - średnio 24,3 tys. zł miesięcznie brutto. Szefowie działów obsługi klienta inkasują 20 tys. zł. W domach mediowych dyrektor ds. zakupów pobiera średnio 26 tys. zł miesięcznie. Agencje nie wprowadzają głębokich cięć pensji. Nie oszczędzają również na świadczeniach dodatkowych, jak np. opieka medyczna. - Na razie paniki nie widać, firmy przyjęły postawę wyczekującą - komentuje Gugała. Dodaje on jednak, że obecnie agencje i
domy mediowe prowadzące rekrutację pracowników oferują im niższe
wynagrodzenia niż w zeszłym roku.
Ubiegły rok był wyjątkowo dobry dla branży reklamowej - zatrudnienie w agencjach wzrosło o 30 proc., a w domach mediowych - aż o 46 proc. Co ciekawe, w I kwartale tego roku ok. 40 proc. agencji reklamowych deklarowało, że nie planuje zmian w zatrudnieniu w ciągu najbliższego roku.
Dom mediowy Starlink szacuje, że w I kwartale tego roku rynek reklamy skurczył się o 5,3 proc. wobec analogicznego okresu zeszłego roku. Oznacza to, że do firmy wydały na reklamę o 86,7 mln zł mniej niż przed rokiem. Media jako pierwsze zareagowały zwolnieniami, i to już pod koniec zeszłego roku. Idea Management Consulting zaznacza jednak, że zwalniając pracowników, pracodawcy coraz częściej decydują się na utrzymanie współpracy z nimi na innych zasadach zatrudnienia (np. umowy terminowe czy własna działalność gospodarcza). - Nie chcą stracić kapitału ludzkiego, na który pracowały przez lata. I to najbardziej różni ten kryzys od poprzedniego - uważa Krzysztof Gugała.