Biznes Ludzie Pieniądze

Dla kogo pakiet antykryzysowy

blew, leh
05.06.2009 , aktualizacja: 04.06.2009 20:19
A A A Drukuj
Cegielski Poznań będzie zwalniał
Fot. Agnieszka Wocal / AG
Cegielski Poznań będzie zwalniał


Na rządowy pakiet liczy jeden z największych poznańskich pracodawców - HCP Cegielski, który zatrudnia ok. 2,7 tys. ludzi. Żyje głównie z produkcji silników okrętowych, więc problemy stoczni pogorszyły także sytuację tej spółki. Cegielski ma mniej zamówień, niż przewidywał.

Na początku roku zarząd "Ceglorza" zaproponował restrukturyzację, w ramach której pracę miało stracić prawie 300 osób. Związki zawodowe na razie wybroniły jednak pracowników. - Pakiet daje nadzieję. Jesteśmy przekonani, że się kwalifikujemy do pomocy. Nie mamy długów wobec ZUS czy fiskusa - mówi Bogdan Klepas, pełnomocnik zarządu w Cegielskim. - Jedyna wątpliwość może dotyczyć obniżenia przychodów o 30 proc., bo za ubiegły rok jeszcze takiej straty nie ma. Ale w związku z kłopotami ze stoczniami na pewno w tym roku to się już wyraźnie odbije na naszych zamówieniach - dodaje. W związku z kryzysem w Cegielskim rozważa się m.in. miesięczną przerwę w pracy w sierpniu, dlatego firma cieszy się na wydłużenie do roku okresu rozliczenia czasu pracy.

O rozwiązania zawarte w pakiecie apelowała też m.in. działająca w Łodzi spółka GE Power Controls. Zatrudnia ok. 700 osób, z których większość montuje podzespoły. W ostatnich miesiącach z powodu spadku zamówień spółka zwolniła w Łodzi ponad 150 osób. Były to zwolnienia grupowe, negocjowane ze związkami zawodowymi. Dyrekcja proponowała wyjście podobne jak te, które przyjął rząd: jeżeli załoga zgodzi się przejść na cztery piąte etatu, to nikt nie straci pracy. Związki na to nie przystały, tłumacząc, że mogą zgodzić się na wolny dzień, ale bez obcinania etatów. Zwolnienia były, ale udało się wprowadzić w życie inne rozwiązanie, ratując około 20 etatów. Zakład był zamykany przez cały maj w każdy piątek. Większość pracowników zgodziła się (wcześniej było w tej sprawie głosowanie) brać w te dni urlopy płatne, a gdy ktoś wyczerpał limit, bezpłatne.

Rozczarowane pakietem jest za to poznańskie ZNTK. Firma ma duże problemy, z opóźnieniem wypłaca pracownikom pensje, nie ma zamówień. Ale z pakietu nie będzie mogła skorzystać ze względu na zaległości w ZUS i skarbówce. - Szkoda, że z pomocy mogą skorzystać nie te firmy, które mają złą sytuację, ale dobrą - komentuje Jarosław Dudziak, prezes ZNTK w Poznaniu.

Mniejsze szanse na wykorzystanie pakietu widzą też mali i średni przedsiębiorcy. Najbardziej obawiają się wymogu dotyczącego niezalegania w ZUS i urzędzie skarbowym. - Przedsiębiorca, który ma kłopoty z płynnością, musi wykazać się dobrą wolą i płacić wszystkim wierzycielom, przynajmniej w części. Zdarza się więc, że firmy oddają zaległości wszystkim, ale mniejsze kwoty niż są winne. O zobowiązanie wobec ZUS czy fiskusa nietrudno w takiej sytuacji - mówi Michał Szczytkowski, właściciel firmy Hyd-Bud zajmującej się m.in. rozbiórką budynków.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów