Biznes Ludzie Pieniądze

Pieniądze z Unii szybciej, ale nie więcej

Dominika Pszczółkowska, Bruksela
05.06.2009 , aktualizacja: 05.06.2009 21:16
A A A Drukuj
Komisja Europejska proponuje, żeby w ramach walki z kryzysem unijne dotacje pokrywały nawet 100 proc. kosztów inwestycji. Także w Polsce.
Parlament Europejski w Brukseli
Fot. Sławomir Kaminski/AG
Parlament Europejski w Brukseli
Dotychczas obowiązywała zasada, że w każdej inwestycji współfinansowanej z unijnych pieniędzy musi pojawić się także wkład własny - czyli obowiązkowy udział państwa, samorządu, firmy itp.

W czasach kryzysu są z tym kłopoty. Rządy i samorządy z trudem dopinają swoje budżety, gotówki brakuje także firmom i organizacjom pozarządowym. I dlatego propozycja Komisji jest korzystna: jeśli z powodu kryzysu zabraknie środków na wkład własny, nie trzeba będzie wstrzymywać inwestycji, bo unijny budżet sfinansuje 100 proc. kosztów.

To nie oznacza, że Polska dostanie więcej pieniędzy z Unii. Jeśli w tym roku poprosimy o więcej środków (by jakieś projekty sfinansować w 100 proc.), to w następnych dostaniemy mniej. - Kwota 67 mld euro na lata 2007-13 dla Polski nie zmienia się - podkreśla rzecznik Komisji Dennis Abbott.

Na początek nowe reguły mają dotyczyć tylko środków z Europejskiego Funduszu Socjalnego. Z tego funduszu finansowane są m.in. szkolenia zawodowe, walka z bezrobociem, edukacja. Polska może z niego dostać 9,7 mln euro w ciągu siedmiu lat. W połowie czerwca KE prawdopodobnie zgłosi jednak propozycję legislacyjną, która obejmie też inne fundusze, m.in. na budowę dróg i inne duże inwestycje w Polsce. - Robimy to, bo wiemy, że jeśli nie będziemy w firmę "Europa" inwestować, to ona na pewno nie urośnie - tłumaczy Abbott.

Gdyby Komisja zaproponowała przyspieszenie w ten sposób wszystkich funduszy, oznaczałoby to rewolucję, bo kraj taki jak Polska mógłby szybciej dostać nawet kilka miliardów euro.

Kłopot jednak w tym, że płatnicy do unijnego budżetu - zwłaszcza Niemcy - w tym samym czasie musieliby wpłacić do unijnego budżetu więcej pieniędzy - wcześniej niż przewidywali. Przedstawiciele Komisji mają nadzieję, że uda się ich do tego przekonać. - Nie zaproponujemy czegoś takiego bez konsultacji ze stolicami - mówi Abbot.

By uspokoić państwa-płatników netto, Komisja zdecyduje się pewnie na obostrzenia. Pula pieniędzy, które będzie można szybciej wydać, zostanie zapewne ograniczona. Mówi się o 14 mld euro dla wszystkich krajów. Dodatkowe pieniądze dostaną tylko ci, którzy pierwsi zgłoszą się z projektami - aż do wyczerpania tej kwoty.

Szczegóły mają zostać przedstawione w połowie czerwca. Muszą się jeszcze na nie zgodzić kraje członkowskie i Parlament Europejski. Wejdą więc w życie najwcześniej w grudniu. Komisja chce jednak, by działały wstecz w całym 2009 r.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów