Dotychczas obowiązywała zasada, że w każdej inwestycji współfinansowanej z unijnych pieniędzy musi pojawić się także wkład własny - czyli obowiązkowy udział państwa, samorządu, firmy itp.
W czasach kryzysu są z tym kłopoty. Rządy i samorządy z trudem dopinają swoje budżety, gotówki brakuje także firmom i organizacjom pozarządowym. I dlatego propozycja Komisji jest korzystna: jeśli z powodu kryzysu zabraknie środków na wkład własny, nie trzeba będzie wstrzymywać inwestycji, bo unijny budżet sfinansuje 100 proc. kosztów.
To nie oznacza, że
Polska dostanie więcej pieniędzy z Unii. Jeśli w tym roku poprosimy o więcej środków (by jakieś projekty sfinansować w 100 proc.), to w następnych dostaniemy mniej. - Kwota 67 mld euro na lata 2007-13 dla Polski nie zmienia się - podkreśla rzecznik Komisji Dennis Abbott.
Na początek nowe reguły mają dotyczyć tylko środków z Europejskiego Funduszu Socjalnego. Z tego funduszu finansowane są m.in. szkolenia zawodowe, walka z
bezrobociem, edukacja. Polska może z niego dostać 9,7 mln euro w ciągu siedmiu lat. W połowie czerwca KE prawdopodobnie zgłosi jednak propozycję legislacyjną, która obejmie też inne fundusze, m.in. na budowę dróg i inne duże inwestycje w Polsce. - Robimy to, bo wiemy, że jeśli nie będziemy w firmę "Europa" inwestować, to ona na pewno nie urośnie - tłumaczy Abbott.
Gdyby Komisja zaproponowała przyspieszenie w ten sposób wszystkich funduszy, oznaczałoby to rewolucję, bo kraj taki jak Polska mógłby szybciej dostać nawet kilka miliardów euro.
Kłopot jednak w tym, że płatnicy do unijnego
budżetu - zwłaszcza
Niemcy - w tym samym czasie musieliby wpłacić do unijnego budżetu więcej pieniędzy - wcześniej niż przewidywali. Przedstawiciele Komisji mają nadzieję, że uda się ich do tego przekonać. - Nie zaproponujemy czegoś takiego bez konsultacji ze stolicami - mówi Abbot.
By uspokoić państwa-płatników netto, Komisja zdecyduje się pewnie na obostrzenia. Pula pieniędzy, które będzie można szybciej wydać, zostanie zapewne ograniczona. Mówi się o 14 mld euro dla wszystkich krajów. Dodatkowe pieniądze dostaną tylko ci, którzy pierwsi zgłoszą się z projektami - aż do wyczerpania tej kwoty.
Szczegóły mają zostać przedstawione w połowie czerwca. Muszą się jeszcze na nie zgodzić kraje członkowskie i Parlament Europejski. Wejdą więc w życie najwcześniej w grudniu. Komisja chce jednak, by działały wstecz w całym 2009 r.