Należące do spółki Wadan dwie niemieckie stocznie w Wismar i Warnemünde pod Rostokiem ogłosiły w piątek bankructwo. Oba zakłady - należące do rosyjskiego funduszu inwestycyjnego FLC West - od dawna borykały się z brakiem zamówień.
Pomóc stoczniom chciały władze federalne i krajowe Meklemburgii - Pomorza Przedniego, które zaoferowały przedsiębiorstwom kredyty i poręczenia na łączną kwotę 220 mln euro. Nie uratowało to jednak stoczni przed bankructwem. Właściciel stoczni odmówił bowiem dołożenia do tych kwot własnego wkładu (raptem 5 mln euro) wymaganego prawem unijnym.
Zamiast tego jeszcze w czwartek prezes rady nadzorczej Wadana zażądał większej pomocy publicznej. Władze landu jednak odmówiły. Zbankrutowane zakłady zatrudniały 2,7 tys. osób i były jednym z największych pracodawców w Meklemburgii.