Biznes Ludzie Pieniądze

Orlen utrudni wrogie przejęcia

Andrzej Kublik
08.06.2009 , aktualizacja: 08.06.2009 20:42
A A A Drukuj
Zwiększenie wpływu państwa w radzie nadzorczej i zapisy, które utrudnią tworzenie potajemnych związków między akcjonariuszami, proponuje wprowadzić zarząd Orlenu do statutu spółki.
Stacja benzynowa PKN Orlen
fot. AG
Stacja benzynowa PKN Orlen


Zmianami w statucie PKN Orlen ma się zająć 30 czerwca walne zgromadzenie akcjonariuszy - poinformowała wczoraj spółka. W tej największej polskiej firmie paliwowej skarb państwa ma tylko 27,5 proc. akcji, ale faktycznie rząd ma dużo większy wpływ na Orlen. Zgodnie z obowiązującym obecnie statutem inni akcjonariusze mają prawo do maksimum 10 proc. głosów na walnym, niezależnie od tego, ile akcji faktycznie posiadają.

Zarząd Orlenu proponuje, by doprecyzować ten zapis. Ograniczenie prawa do 10 proc. głosów ma dotyczyć powiązanej grupy akcjonariuszy oraz podmiotów, które nie mają akcji Orlenu, lecz mogą z nich korzystać (np. zlecając swoim pełnomocnikom, jak głosować w odpowiednich sprawach). Dodatkowo akcjonariusze, zarząd i rada nadzorcza będą mogli domagać się od inwestorów, by ujawnili swoje powiązania z innymi akcjonariuszami. W razie "uzasadnionego podejrzenia", że inwestor nie ujawni prawdziwych informacji o swoich związkach z innymi udziałowcami, zarząd Orlenu lub przewodniczący walnego zgromadzenia będzie mógł ograniczyć prawa takiego inwestora do jednego głosu.

Ograniczenia nie obejmą akcji, które należą do spółek skarbu państwa oraz państwowej firmy Nafta Polska, która ma teraz 17 proc. akcji Orlenu.

Dodatkowo Orlen proponuje, by zwiększyć wpływ państwa na radę nadzorczą spółki. Według obecnych zapisów, dopóki państwo ma chociaż jedną akcję Orlenu, Ministerstwo Skarbu może w dowolnej chwili powołać jednego członka rady. Pozostałych wybiera walne zgromadzenie. Teraz zarząd Orlenu proponuje, by skarb państwa mógł powoływać połowę rady plus jedną osobę - dopóki w rękach państwa jest co najmniej 25 proc. akcji spółki. W ten sposób rząd miałby zagwarantowaną kontrolę nad koncernem. W zamian rząd ma się wstrzymywać od wyboru pozostałych członków rady Orlenu.

Zarząd Orlenu proponuje też doprecyzować prawo akcjonariuszy do zgłaszania zmian w porządku obrad walnego. Teraz z tego prawa będą mogli korzystać tylko posiadacze minimum 5 proc. kapitału zakładowego, podczas gdy dotychczas nie było takiego ograniczenia. Proponowane zmiany w porządku obrad walnego będą też z wyprzedzeniem ogłaszane na stronie internetowej spółki. Jeśli zatem jakiś inwestor chciałby wrogo przejąć Orlen, to musiałby o tym uprzedzić. A w ślad za taką informacją zwykle rosną kursy akcji, zwiększając koszty przejęcia.

Wszystkie zmiany w statucie Orlenu mają obowiązywać od 3 sierpnia - proponuje zarząd.

Podobne zapisy, wzmacniające rolę państwa w radzie nadzorczej oraz ograniczające prawa głosowania przez grupę akcjonariuszy, pod koniec kwietnia do swojego statutu wprowadził węgierski koncern MOL. W ten sposób Węgrzy zareagowali na nagłą zmianę swoich akcjonariuszy. Miesiąc wcześniej austriacki koncern OMV, który bezskutecznie próbował przejąć węgierską spółkę, sprzedał ponad 20 proc. jej akcji rosyjskiemu koncernowi Surgutnieftiegaz, nie konsultując tej transakcji z Budapesztem. Wpisane do statutu MOL prawo żądania ujawnienia od inwestorów ich akcjonariuszy jest ciosem w Surgut, bo ten rosyjski koncern nie ujawnia swoich właścicieli i nawet rosyjskim dziennikarzom nie udało się ich wyśledzić. Przy tym Surgut formalnie nie został dotąd akcjonariuszem MOL, bo nie zgodził się na to węgierski urząd regulacji energetyki. W zeszłym tygodniu rosyjski koncern zaskarżył decyzję węgierskiego urzędu do sądu.

Poza Orlenem szczególne "bezpieczniki" w spółkach giełdowych obowiązują tylko w Polskim Górnictwie Naftowym i Gazownictwie. Wszelkie kontrakty na import gazu przez tę spółkę, a także ryzykowne finansowo inwestycje wymagają zatwierdzenie przez ministra skarbu. Ponadto minister skarbu zatwierdza kandydatów PGNiG do rady nadzorczej dzielonej z Gazpromem spółki EuRoPol Gaz, która jest właścicielem polskiej części gazociągu tranzytowego do Niemiec. W rękach państwa musi też pozostać kontrolny pakiet ponad 50 proc. akcji PGNiG - dopóki obowiązuje obecny rządowy program dla branży gazowej.















Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów