Apple zaprezentowało wczoraj nową wersję iPhone'a - 3GS. Zaledwie dwa dni po premierze najgroźniejszego dotychczas konkurenta dla iPhone'a, czyli Palma Pre.
Premiera iPhone'a 3GS miała miejsce na dorocznej konferencji Apple'a dla programistów. To bodaj najważniejsze wydarzenie w kalendarzu spółki, bo to właśnie programistom Apple zawdzięcza sporą część sukcesu iPhone'a. W internetowym sklepie Apple'a jest już dostępnych 50 tys. programów na ten telefon, które ściągnięto już ponad 1 mld razy.
iPhone na dobre zawojował rynek inteligentnych komórek. Od premiery w połowie 2007 r. Apple sprzedało już ponad 17 mln iPhone'ów (to dane z marca). Do tego ponad 20 mln iPodów Touch, które używają tego samego systemu operacyjnego. Rękawicę telefonowi Apple'a co jakiś czas starają się rzucić kolejni producenci. Najnowszą próbą jest wprowadzony do sprzedaży w sobotę Palm Pre, zaprojektowany m.in. przez byłego wiceprezesa Apple'a Jona Rubinsteina. Zdaniem analityków i pierwszych recenzentów Pre ma szansę powalczyć z iPhonem jak równy z równym. Ale porównywano go ze starym iPhonem 3G. Wersja 3GS jest dwukrotnie szybsza, dwukrotnie pojemniejsza (do 32 GB pamięci) i nagrywa filmy wideo (brak tej funkcji często iPhone'owi wytykano). To wszystko przy niezmienionej cenie. Co więcej, iPhone zostawia w ofercie starego iPhone'a ale za cenę 99 dolarów. Ten model z pewnością ma szansę zrobić furorę w wielu biedniejszych krajach. Nowy iPhone będzie dostępny w USA już 19 czerwca. W pozostałych 80 krajach (także w Polsce) - do sierpnia.