MF założyło też, że
inflacja średnioroczna wzrośnie o 1 proc. - podała agencja Reuters powołując się na anonimowego rozmówcę z kręgów rządowych.
Jeszcze w poniedziałek rząd ma przyjąć założenia do przyszłorocznego budżetu. Nie będą jednak jeszcze przyjęte wydatki i dochody budżetowe ani planowany deficyt, którego poziom może okazać się kluczowy dla kursu złotego i w staraniach Polski o szybsze wejście do strefy euro.
W I kwartale tego roku
PKB Polski wyniosło 0,8 proc. To zaskakująco dobry wynik, ponieważ w pierwszych trzech miesiącach 2009 gospodarka całej UE skurczyła się aż o 4,4 proc., a obok Polski wzrost produktu krajowego brutto odnotował tylko
Cypr (1,6 proc.) i
Grecja (0,3 proc.).
Planując budżet rząd będzie musiał wziąć pod uwagę problemy z tegorocznym bilansem dochodów i wydatków - według danych na koniec kwietnia podatkowe i niepodatkowe dochody budżetu były o 2,3 proc. niższe niż w 2008, a wpływy z VAT spadły o 7,7 proc. Poważnym problemem jest też
deficyt budżetowy, który na koniec kwietnia wyniósł 18,2 mld zł, co stanowi 84,3 proc. założonego w ustawie planu jeszcze przed jego nowelizacją. Premier Donald Tusk ogłosił już, że głównie z tego powodu tegoroczny budżet będzie poprawiany prawdopodobnie w lipcu.