W poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ogłosił w komunikacie, że w ostatnim tygodniu wszczął aż trzy nowe postępowania administracyjne przeciwko bankom. A jedną sprawę skierował do sądu antymonopolowego.
Na cenzurowanym znalazł się np.
Bank BPH za to, że wpisuje do umów kredytowych przepis, który pozwala mu dowolnie zmienić wysokość oprocentowania. W umowie podpisywanej z klientem jest mowa o stałej wysokości oprocentowania, ale w innym miejscu umowy bank przyznaje sobie prawo do zmiany wysokości tego oprocentowania.
Tę sprawę UOKiK skierował od razu do sądu - bez wszczynania postępowania administracyjnego. Jeżeli sąd podzieli argumenty urzędu, postanowienie zostanie wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, a jego stosowanie przez BPH i inne banki będzie niedozwolone. To już szósty pozew do sądu przeciwko bankom, który od początku marca trafił na wokandę sądową z powództwa UOKiK.
A czego dotyczą wszczęte właśnie postępowania administracyjne?
Bank Santander nie zamieszczał w umowie kredytowej danych dotyczących niektórych, rzadko stosowanych opłat (np. za monit). Zamiast w umowie te prowizje były wpisywane do innych dokumentów, np. regulaminów.
Z kolei BZ WBK podpadł urzędnikom UOKiK swoimi reklamówkami, w których sugerował, że przelewy i zlecenia stałe dla posiadaczy konta prestiżowego są bezpłatne. Tymczasem z materiałów zebranych przez Urząd wynika, że w danym miesiącu konsument nie płacił tylko za pierwszych pięć przelewów, a pozostałe już były płatne.
UOKiK sprawdza też, czy Getin Bank stosował w umowach przepis dwukrotnie bijący po kieszeni klientów nie spłacających w terminie kwoty minimalnej zadłużenia w
karcie kredytowej. Klienci banku, którzy spóźniali się ze spłatą zadłużenia, płacili odsetki, a oprócz tego bank obciążał ich kwotą 39 zł. Taka praktyka jest już w rejestrze klauzul niedozwolonych. Zgodnie z prawem konsument nie może być karany podwójnie za to samo przewinienie.
Bankom, przeciwko którym trwa postępowanie, grożą kary finansowe (do 10 proc. przychodów), a jeśli nie wycofają się z kwestionowanych przez UOKiK praktyk - sprawa trafi do sądu antymonopolowego (tak jak w przypadku BPH).
Jeden nowy pozew do sądu i trzy postępowania administracyjne to jeszcze nie koniec "krucjaty" UOKiK. W tej chwili urząd bada aż 19 spraw, które zgłosili w ostatnim czasie klienci banków. - Nie wiemy jaka część z nich zakończy się wszczęciem przeciwko bankom postępowań administracyjnych - mówi "Gazecie Wyborczej" Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK. Jej zdaniem bilans postępowań wyjaśniających będzie znany we wrześniu. Cieloch nie ujawniła jakich banków i jakich praktyk dotyczy te 19 postępowań wyjaśniających.