Rozpoczęcie w Rosji budowy rury dookoła Polski zwiększyło znaczenie dostaw kaspijskiej ropy ropociągiem Odessa - Brody - ocenia Marcin Jastrzębski, prezes spółki Sarmatia odpowiedzialnej za projekt.
W piątek udziałowcy Sarmatii będą omawiać dalsze plany działania spółki, która przygotowuje dostawy kaspijskiej ropy do Europy. Głównymi udziałowcami spółki są państwowe firmy ropociągowe z Azerbejdżanu, Gruzji, Ukrainy i Polski (mają po 24,5 proc. udziałów), a 1 proc. ma firma z Litwy.
Pod koniec kwietnia wspólnicy Sarmatii przyjęli studium wykonalności transportu azerskiej ropy przez Gruzję i Morze Czarne do terminalu w Odessie, a dalej ukraińskim ropociągiem do Brodów. Stąd kaspijska ropa mogłaby płynąć istniejącymi już połączeniami do Słowacji i Czech oraz nową rurą przez Polskę do Adamowa nad granicą z Białorusią. W Adamowie zaczyna się polska część ropociągu Przyjaźń, który przesyła rosyjską ropę do rafinerii w Polsce i Niemczech wschodnich. Właścicielem tej rury jest firma PERN Przyjaźń.
- Sarmatia potrzebuje 80 mln zł na zezwolenia budowlane i inne prace związane z przygotowaniem przedłużenia ropociągu z Ukrainy do Polski. Za dokapitalizowaniem spółki są wszyscy udziałowcy - powiedział nam Jastrzębski. Podkreśla, że rozpoczęcie dostaw kaspijskiej ropy nie wymaga dużych inwestycji, bo najpierw surowiec popłynie istniejącymi już rurami przez Ukrainę i Słowację.
W zeszłym tygodniu z wielką pompą rozpoczęto w Rosji budowę ropociągu BTS-2 znad granicy z Białorusią do portów w okolicach St. Petersburga. Nowa rura o przepustowości 50 mln ton ropy rocznie pozwoli ograniczyć albo prawie całkowicie wstrzymać tranzyt rosyjskiej ropy rurami przez Polskę, Ukrainę i Białoruś. Rosyjscy urzędnicy już zapowiadają, że do BTS-2 skierują surowiec transportowany teraz przez Gdańsk i Odessę.
Zdaniem Jastrzębskiego rosyjska inwestycja zwiększyła znaczenie planów dostaw kaspijskiej ropy do Europy. - Przedłużenie ropociągu Odessa - Brody do Polski pozwoli wykorzystać ropociągi PERN oraz istniejące i budowane magazyn tej firmy w Adamowie. Bo jeśli po zbudowaniu BTS-2 zostaną ograniczone dostawy Przyjaźnią, to ropę do swoich rezerw PERN będzie musiał transportować z portu w Gdańsku przez cały kraj nad granicę z Białorusią - wskazuje szef Sarmatii.