Biznes Ludzie Pieniądze

Jeszcze nigdy w historii GPW nie było tak gorącego sezonu wypłat dywidend

Tomasz Prusek
17.06.2009 , aktualizacja: 17.06.2009 21:04
A A A Drukuj
Jeśli resort skarbu przegłosuje na walnym PKO BP wypłatę megadywidendy, to wyciągnie z największych spółek giełdowych o blisko miliard złotych więcej niż przed rokiem. Kieszenie chętnie napełnili w tym roku także inni znani akcjonariusze: Zygmunt Solorz w Cyfrowym Polsacie i France Telecom w TP SA.
Aleksander Grad
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Aleksander Grad
Kto bierze dywidendy krajowych spółek z WIG20
Kto bierze dywidendy krajowych spółek z WIG20
Jeszcze nigdy w historii warszawskiej giełdy nie było tak gorącego sezonu wypłat dywidend ze spółek. Emocje rozpaliło głównie Ministerstwo Skarbu, które stara się zmaksymalizować wpływy do tegorocznego budżetu, bo z innych źródeł (np. podatki) mogą być niższe, niż założono.

Spółki sobie, skarb sobie

Apetyt skarbu państwa wyraźnie zaskoczył szefów największych firm, gdzie skarb państwa rozdaje karty na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy. Od lat kluczowe znaczenie dla wpływów skarbu z dywidendy mają tuzy parkietu: miedziowy KGHM, bank PKO BP i paliwowy PKN Orlen. Ten ostatni nie musiał się martwić, ile w tym roku zaproponować wypłaty, bo w 2008 r. poniósł stratę ponad 2,5 mld zł.

Za to KGHM i PKO BP zanotowały solidne zyski: odpowiednio 2,92 mld zł i 2,88 mld zł. Początkowo ich szefowie ani myśleli dzielić się z akcjonariuszami, bo na świecie szaleje recesja i zatrzymanie zysków dodaje pewności, że firmy poradzą sobie w trudnych czasach. PKO BP miał dodatkowo sojusznika w Komisji Nadzoru Finansowego, który polecił bankom zatrzymać zeszłoroczne zyski, aby miały kapitał na pokrycie rosnących złych kredytów, a przede wszystkim na prowadzenie akcji kredytowej.

O tym, jak resort skutecznie łamie wolę władz kontrolowanych przez siebie firm, świadczył przykład KGHM. Zarząd KGHM - 42 proc. akcji ma skarb państwa - w kwietniu zarekomendował pozostawienie całego zysku w spółce i zamierzał wykorzystać go np. na inwestycje. Przypomniał, że w latach 2005-07 spółka wypłaciła łącznie aż 7,2 mld zł, ale gdy skarb państwa ogłosił, że chce dywidendy, zarząd zmienił zdanie i zaproponował wypłatę 1,432 mld zł, czyli 7,16 zł na akcję. Dzień przed walnym rada nadzorcza zaakceptowała taką wypłatę. Tylko że na walnym skarb przegłosował jeszcze większą dywidendę - 11,68 zł. Kwota jest tak gigantyczna, że jej wypłatę podzielono na dwie transze, aby nie zachwiać finansami spółki: 6 sierpnia i 6 listopada. Jeszcze przed walnym z ubiegania się o kolejną kadencję zrezygnował prezes KGHM Mirosław Krutin. Wyczyszczona z gotówki spółka - kierowana przez pełniącego obowiązki prezesa Herberta Wirtha - musi teraz na nowo przemyśleć, skąd wziąć pieniądze na inwestycje.

Po walnym KGHM skarb państwa prowadzi 1:0 w walce z władzami swoich spółek o dywidendę. Czeka go jednak jeszcze przeprawa na walnym PKO BP 30 czerwca, gdzie ma 51 proc. głosów. I tu - podobnie jak w KGHM - pierwsza rekomendacja zarządu była przeciwko wypłacie. Później jednak zarząd kierowany przez Jerzego Pruskiego zmienił zdanie i zaproponował wypłatę prawie całego zeszłorocznego zysku w wysokości 2,88 mld zł. Tu jednak okoniem stanęła rada nadzorcza, która nie poparła takiego projektu, bo nie chce osłabienia kapitałów banku. Ostateczna decyzja zapadnie na walnym.

Solorz i France Telcom też buszują

Choć w centrum uwagi jest presja na dywidendy ze strony skarbu państwa, warto pamiętać, że inni wielcy akcjonariusze w tym roku też pobuszowali w kasach swoich spółek, inkasując grube wypłaty.

Jeden z najbogatszych Polaków Zygmunt Solorz pokazał w Cyfrowym Polsacie, jak szybko zarobić ekstra 50 mln zł. Zresztą akurat on słynie z wypłaty sowitych zysków ze swoich spółek, głównie telewizji Polsat.

Przed głosowaniem 50 groszy dywidendy na akcję walne Cyfrowego zostało przerwane na wniosek samego Solorza, a gdy akcjonariusze ponownie się spotkali, przegłosowali już 75 groszy na akcję. W sumie Cyfrowy wypłacił aż 201 mln zł z 271 mln zł zysku za 2008 r. Rok wcześniej na ten cel poszło tylko 38 mln.

Jeszcze ciekawszą politykę dywidendową ma France Telecom, główny właściciel TP SA. W tym roku walne uchwaliło po 1,5 zł na akcję, co w sumie daje 2 mld zł. Sęk w tym, że TP SA tyle nie zarobiła, bo jej zysk netto wyniósł jedynie 520 mln zł. Gros gotówki na dywidendę pochodziło z kapitału zapasowego, czyli pieniędzy zgromadzonych w poprzednich latach. Już drugi raz z rzędu TP SA wypłaciła więcej, niż zarobiła, bo na dywidendę za 2007 r., oprócz bieżącego zysku, przeznaczono także ponad 1,2 mld zł z rezerw spółki.

W poprzednim roku dywidendę przewyższającą zysk wypłaciło też Pekao SA, wykorzystując miliard złotych kapitału rezerwowego. Ale zysk 3,3 mld zł z 2008 r. zgodnie z zaleceniem KNF pozostał w banku.

Mniej spółek płaci, ale hojniej

Generalnie wśród największych spółek spadła w tym roku ochota na wypłatę dywidend. Wypłaciło ją lub ma zamiar to zrobić zaledwie osiem spółek z dwudziestu największych z indeksu WIG20 (wyłączając czeski CEZ). Rok wcześniej płaciło 12. Powód? Po pierwsze, o jedną czwartą spadł zysk wszystkich spółek, a więc mniej pieniędzy jest do podziału. Po drugie, przybyło spółek, które zanotowały straty (biotechnologiczny Bioton, grupa finansowa Getin Holding, deweloper GTC, paliwowy Lotos i PKN Orlen). Rok wcześniej na minusie były jedynie Bioton i producent płytek Cersanit. W sumie spółki z WIG20 zarobiły 13,2 mld zł w 2008 r.

Pod względem proporcji wypłat do zysku jest jednak lepiej niż przed rokiem. Akcjonariusze mogą otrzymać aż 7,9 mld zł, czyli aż 60 proc. wszystkich zysków. Za 2007 r. dywidendy sięgnęły 9,7 mld zł, co stanowiło 55 proc. całości zysków. Na lepszym dla akcjonariuszy wyniku w tym roku zaważyły przede wszystkim wyższe wypłaty spółek skarbu państwa, głównie KGHM i planowana PKO BP, ale nie tylko. Więcej otrzymają też właściciele kilku "od zawsze" prywatnych firm, np. telewizji TVN i informatycznej spółki Asseco Poland.

Największe zyski zgarnie bezapelacyjnie skarb państwa. Jeśli postawi na swoim i PKO BP wypłaci ogromną dywidendę, to bank razem z KGHM dadzą mu w gotówce 2,452 mld zł; z "resztówki" TP SA otrzyma dodatkowe 83 mln zł. Przed rokiem te trzy spółki dały 1,394 mld; plus 191 mln zł z PKN Orlen i 99 mln zł z "resztówki" Pekao SA. W sumie blisko 1,7 mld zł. Wychodzi, że w tym roku skarb wyciśnie ekstra 850 mln zł.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos