Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Jak zapewnić dostatnią starość? Rozpoczynając życie zawodowe, musimy wybrać: albo zaczniemy dodatkowo oszczędzać na emeryturę 19 proc. swojej pensji, albo po osiągnięciu wieku emerytalnego będziemy dalej pracować. I to o 7,5 roku dłużej. Dzięki temu emerytura wyniesie 90 proc. ostatniego
wynagrodzenia. W przeciwnym razie może to być zaledwie 40-60 proc.
Na starość możemy dodatkowo oszczędzać w III filarze, czyli na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE). Zachętą jest zwolnienie z
podatku Belki. Z tego źródła miało pochodzić ok. jednej trzeciej przyszłej emerytury. Reszta z ZUS (I filar) i
OFE (II filar).
Jednak w IKE oszczędza zaledwie 854 tys. osób (do końca 2008 r. odłożyli 1,6 mld zł). Mogłaby to zmienić ulga w podatku dochodowym. Obywatelski projekt w tej sprawie jest w Sejmie. Przeciw uldze jest resort finansów.
Podwójnie mogłyby zyskać osoby, które będą pracować dłużej - odłożą więcej pieniędzy i będą one dzielone przez mniej miesięcy. To zapewni wyższą emeryturę. - Dlatego tak ważne jest zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, bo dzisiaj Polki pracują pięć lat krócej - mówi dr Filip Chybalski, ekspert emerytalny z Politechniki Łódzkiej.
Większość państw europejskich zrównała lub chce zrównać wiek emerytalny. Np. Niemki będą pracować do ukończenia 67 lat - tak jak mężczyźni, Estonki - do 63, a Łotyszki i Węgierki do 62. roku życia. W Polsce sprawa zrównania wieku od 1,5 roku jest w Trybunale Konstytucyjnym. Skierował ją tam rzecznik praw obywatelskich, który chce, by kobiety pracowały dłużej, co zapewni im większe świadczenia.
- Czekamy na rozstrzygnięcie Trybunału i wtedy zdecydujemy, jak stopniowo dochodzić do wyższego wieku emerytalnego - mówi "Gazecie" Jolanta Fedak, minister
pracy. Uważa, że najpierw trzeba ukrócić przywileje emerytalne, bo w Polsce 80 proc. osób kończyło
pracę wcześniej, niż wynosi ustawowy wiek.