Biznes Ludzie Pieniądze

2 mln dol. za 24 piosenki

Tomasz Grynkiewicz, afp
19.06.2009 , aktualizacja: 22.06.2009 11:24
A A A Drukuj
Ten wyrok nie przysporzy zwolenników branży muzycznej - 32-letnia Amerykanka została ukarana astronomiczną grzywną prawie 2 mln dol. Za rozpowszechnianie... 24 plików z muzyką
Strona firmy Kazaa
fot. Kazaa.com
Strona firmy Kazaa
- Nie ma możliwości, aby kiedykolwiek uzyskali te pieniądze - mówiła chwilę po wyroku Jammie Thomas-Rasset, samotnie wychowująca czwórkę dzieci w małym miasteczku w Minnesocie. - Jestem matką z ograniczonymi środkami, nie zamierzam się nawet teraz tym przejmować.

Jej problemy zaczęły się w 2005 r., gdy prawnicy RIAA, amerykańskiej organizacji zrzeszającej koncerny fonograficzne, oskarżyli ją o udostępnianie 1,7 tys. piosenek w serwisie Kazaa. Ostatecznie do sądu, aby ułatwić sobie zbieranie dowodów, RIAA skierowała pozew o rozpowszechnianie tylko 24 piosenek, m.in. Glorii Estefan i Sheryl Crow.

W pierwszej instancji Thomas przegrała. Wówczas zasądzono 222 tys. dol. odszkodowania. Prowadzący sprawę sędzia przyznał jej jednak prawo do nowego procesu. Uznał, że popełniono błędy (m.in. dając przysięgłym nieprecyzyjne instrukcje). A przede wszystkim uznał, że kara jest niewspółmierna do wagi wykroczenia.

Tym bardziej szokuje kwota, jaką zasądzono wczoraj. Thomas ma zapłacić czterem największym wytwórniom aż 1,92 mln dol., czyli 80 tys. dol. za każdą piosenkę.

Na nic zdały się argumenty obrony, że nie dostarczono niezbitych dowodów, że ktoś pliki z muzyką z komputera Thomas w ogóle ściągnął. Firma wynajęta przez RIAA odkryła, że pliki w Kazaa udostępniał użytkownik o internetowym nicku "tereastarr" (pod tym samym nickiem Thomas ma konto e-mail i konto w serwisie MySpace). Namierzyli numer IP, który prowadził do domowego komputera Thomas. Ściągnęli kilka plików na próbę, ale nie byli w stanie udowodnić, że ściągnął je ktoś poza nimi.

- Tak wysokie odszkodowanie może być niezgodne z konstytucją - twierdzi Fred von Lohmann, prawnik organizacji konsumenckiej Electronic Frontier Foundation.

Nie wiadomo, czy obrońcy odwołają się od wyroku, czy zdecydują na ugodę z RIAA. Przedstawiciele tej instytucji deklarują, że na ugodę przystaną, choć nie wymieniają kwoty, jaką Thomas miałaby zapłacić.

Od 2003 r. za udostępnianie plików w internecie RIAA pozwała do sądu ponad 35 tys. osób. Większość spraw zakończyła się ugodami, pozwani średnio płacili po 3,5 tys. dol. (ZPAV, polski odpowiednik RIAA, za każdy rozpowszechniany nielegalnie utwór żąda w ramach ugody średnio po 1,25 zł).

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów