Biznes Ludzie Pieniądze

Za tydzień kontrakt na skroplony gaz z Kataru

Andrzej Kublik
22.06.2009 , aktualizacja: 22.06.2009 21:00
A A A Drukuj
Za tydzień Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisze 20-letni kontrakt na import skroplonego gazu z Kataru - zapowiedziało wczoraj Ministerstwo Skarbu.
Prezes PGNiG, Michał Szubski
Fot. Aleksander Prugar / AG
Prezes PGNiG, Michał Szubski
SERWISY


Wczoraj kontrakt został zaakceptowany przez radę nadzorczą PGNiG, a w piątek przez zarząd koncernu - ogłosił rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Maciej Wewiór. Rzecznik PGNiG Joanna Zakrzewska nie chciała komentować informacji o planowanym terminie podpisania umowy, tłumacząc to ograniczeniami informacyjnymi spółek giełdowych.

Przez 20 lat gazowy PGNiG ma importować z Kataru 1,5 mld m sześc. skroplonego gazu rocznie, czyli nieco ponad jedną dziesiątą obecnego zużycia gazu w Polsce - wynika z komunikatu Ministerstwa Skarbu. Długoterminowy kontrakt z Katarem pozwoli wykorzystać 60 proc. mocy przeładunkowych pierwszego w Polsce gazoportu, który do 2014 r. ma zbudować w Świnoujściu spółka Polskie LNG należąca do państwowej firmy Gaz-System. Pod koniec kwietnia Sejm uchwalił specustawę, która ma uprościć procedury administracyjne związane z budową gazoportu, aby udało się wykonać inwestycję w planowanym terminie. W maju Polskie LNG złożyło wniosek o pozwolenie na budowę. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie wydała już pozytywne opinie o wpływie inwestycji na środowisko - poinformował wczoraj PAP.





Gaz-System musi zainwestować kilka miliardów złotych nie tylko w gazoport, ale także w rury do transportu surowca z terminalu w głąb kraju. Tymczasem Gaz-Systemowi grożą nowe wydatki. Dlaczego? Co rok PGNiG przekazuje Ministerstwu Skarbu jako dywidendę część swoich gazociągów, a z kolei resort skarbu oddaje te rury Gaz-Systemowi. W ten sposób rząd wprowadza w życie przepisy UE o rozdzieleniu handlu gazem od jego transportu.

Przed rokiem rząd postanowił przyspieszyć ten podział. W dokumencie "Polityka dla przemysłu gazowego" zapisał, że gazociągi, które nie zostaną oddane jako dywidenda za 2007 i 2008 r. PGNIG w możliwie najkrótszym czasie, sprzeda Gaz-Systemowi. Szkopuł w tym, że PGNiG ma jeszcze gazociągi o wartości ok. 700 mln zł, a w ramach dywidendy za zeszły rok chce przekazać Ministerstwu Skarbu rury za 170 mln zł. Aby wypełnić rządowy program Gaz-System powinien wydać ponad pół miliarda złotych gotówką, aby odkupić resztę rur od gazowego koncernu. - Jestem za wykonaniem zapisów rządowego dokumentu - powiedział wczoraj "Gazecie" prezes PGNiG Michał Szubski. Ale Gaz-System nie pali się do takich wydatków. - Będziemy się starać, aby pozostały majątek przesyłowy przejąć w ramach dywidendy PGNiG za 2009 r. Spółka nie planuje wcześniejszego wykupu majątku ze względu na prowadzone inwestycje - poinformowała nas rzecznik Gaz-Systemu Małgorzata Polkowska. - Z zysku PGNiG za 2008 r. zamierzamy pobrać dywidendę rzeczową - powiedział "Gazecie" minister skarbu Aleksander Grad i dodał, że rząd planuje zamierza znowelizować "Politykę dla przemysłu gazowego"?

Pieniądze od Gaz-Systemu za gazociągi przydałyby się PGNiG, które nawet do skromnych inwestycji zaczęło szukać partnerów. Wczoraj koncern gazowy podpisał z PKN Orlen porozumienie o wspólnym inwestowaniu w eksploatację złóż Sierakowo na Wielkopolsce, które kryją ok. 2 mln ton ropy - jedną dziesiątą rocznego zużycia w Polsce. Pierwsza ropa z tych złóż ma popłynąć w 2018 r., a inwestycja pochłonie 400 mln zł, z czego przez najbliższe dwa lata - 50 mln zł. Z tej kwoty PGNiG wyda 51 proc., a Orlen resztę.





Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów