Stawki MTR to składnik ceny za minutę rozmowy, które jeden operator płaci drugiemu za to, że jego abonent dzwoni do abonenta konkurencji. Za tydzień stawka - ustalana odgórnie przez Urząd Komunikacji Elektronicznej - spadnie z ok. 22 gr za minutę do 17 gr. Stawka nie jest jednak taka sama dla wszystkich - Playowi i Cyfrowemu Polsatowi zapłacić trzeba za połączenie do ich sieci znacznie więcej - ok. 57 gr i ok. 40 gr. W praktyce oznacza to, że Era,
Orange czy Plus za połączenia swoich abonentów wykonane do Play zapłaci znacznie drożej, niż Play za połączenia do wielkiej trójki.
- Taka asymetria jest konieczna, ponieważ Play i Cyfrowy Polsat ponoszą koszty inwestycji. To praktyka stosowana powszechnie w Unii Europejskiej, tyle że u nas różnice stawek są większe niż gdzie indziej, ponieważ u nas nowy operator, rozbijający oligopol trzech graczy wszedł do
gry stosunkowo niedawno - tłumaczy Anna Streżyńska, prezes UKE.
Operatorzy z wielkiej trójki asymetria stawek oburza, bo tracą z jej powodu przychody. Dlatego od dłuższego czasu krytykują politykę regulatora. Najnowszym przejawem tej krytyki jest reklama sieci Heyah z psem uczącym kota poprawnej wymowy angielskiego słowa "through" (przez kota wymawiane jako "sru"). Reklama przedstawia nowy cennik operatora spod znaku czerwonej łapy - darmowe SMS-y do sieci, połączenia do wszystkich za 29 gr. Kończy się jednak mocnym akcentem - triumfalną informacją, że "do Play drożej" - tu stawka wynosi aż 79 gr.
- Szukaliśmy pomysłu, jak w prosty, pełen humoru sposób przedstawić spadek cen i ofertę. Cena do Play ze względu na asymetrię rozliczeń między operatorami nie spadła. Uznaliśmy, że tak jak mówimy o innych warunkach oferty, tak i ten fakt należy zaznaczyć - tłumaczy Agata Borowska, rzecznik Heyah. Siła oddziaływania tej reklamy jest spora - film "No to sru!" stał się hitem YouTube, gdzie w pierwszym tygodniu obejrzano go ponad 100 tys. razy.
Marcin Gruszka, rzecznik Play, uważa, że takie podkreślanie różnic i popularność spotu raczej sprzyja jego sieci, niż szkodzi. - Dzięki takim reklamom coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że jednak najbardziej opłaca się kupić starter lub przenieść numer właśnie do Play. To absurdalne, ale tylko w Play do wszystkich jest tanio - parodiuje Gruszka hasło z reklamy Heyah.
Sytuacja, na którą tak narzekają duzi operatorzy, nie będzie trwać wiecznie. Ich stawki MTR spadną do stycznia 2012 r. do ok. 9 gr, stawki Play też będą systematycznie obniżane. 1 lipca spadną do 40 gr, a ze stawkami innych operatorów zrównają się w 2014 r. - Myślę, że czas, jaki dajemy Playowi, jest całkowicie wystarczający, żeby wykorzystał swoją szansę na stworzenie konkurencyjnej alternatywy dla Wielkiej Trójki - mówi prezes Streżyńska.