Mobilne banery krążą po ulicach Warszawy,
Łodzi i Katowic. To kolejny etap akcji grupy klientów mBanku i Multibanku, którzy czują się oszukani postępowaniem obu banków. Zaczęło się od wspólnej strony internetowej mStop.pl i nabiciwmbank.pl. Potem zbuntowani klienci starali się wciągnąć do akcji przeciwko mBankowi i Multibankowi Komisję Nadzoru Finansowego i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (ten zresztą wszczął postępowanie przeciwko mBankowi). Oklejano też prywatne
samochody plakatami ostrzegającymi przed korzystaniem z usług obu banków. Teraz buntownicy zaczęli klasyczną kampanię reklamową. Pisząc o 20 000 osób, które straciły zaufanie do mBanku i Multibanku, powołują się na jeden z artykułów Gazety Wyborczej.
A cała awantura zaczęła się od kredytów hipotecznych sprzed kilku lat (tzw. stary portfel), których mBank i Multibank udzielały na innych zasadach niż dziś. Stopy oprocentowania nie wynikały ze stóp WIBOR lub
LIBOR, ale według umowy ustalały je zarządy banków. Według zbuntowanych klientów zarządy podwyższały oprocentowanie kiedy
stopy procentowe NBP szły w górę i ociągały się z tym, kiedy stopy spadały. Bank zaproponował klientom przejście na obecny system oprocentowania (WIBOR/LIBOR plus marża), ale proponowane warunki nie satysfakcjonują buntowników.
Więcej o nowej inicjatywie przeciwników mBanku i Multibanku w
blogu Macieja Samcika .