Prof. Mikołaj Wasiliewicz Onowałow nie prowadził eksperymentów na radzieckich żołnierzach i nie wymyślił tabletki na kaca. W ogóle nigdy nie istniał. Ale zainteresował polskich dziennikarzy nowym produktem firmy farmaceutycznej Jelfa. Teraz Onowałow ma nowe zadanie: zdobyć dla agencji reklamowej Change Integrated statuetkę na 56. Międzynarodowym Festiwalu Reklamy w Cannes. Na razie idzie mu nieźle - ma dwie nominacje.
A zaczynał bardzo skromnie. Wprowadzając rok temu na rynek nową tabletkę na kaca, Jelfa była gotowa przeznaczyć na jej promocję zaledwie 200 tys. zł. - Za te pieniądze mogliśmy kupić jakieś cztery emisje w dużej stacji telewizyjnej. To było za mało. Zdecydowaliśmy się więc na kampanię nietradycyjną. Stworzyliśmy fikcyjną postać prof. Onowałowa, założyliśmy mu notę biograficzną w Wikipedii i postawiliśmy mu pomnik na pl. Bankowym - opowiada Marek Żołędziowski, prezes grupy agencji marketingowych Change. Opłaciło się: w mediach pojawiło się 49 relacji. W dniu, gdy pomnik stanął na placu, porannym gościem TVN 24 była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. O pomnik zapytał ją Grzegorz Miecugow. - Jestem zaskoczona tą niespodzianką. To pewnie jakiś happening, bo pomnik stoi na platformie (...) Kiedy tylko wrócę do ratusza, natychmiast to wyjaśnię - odpowiedziała prezydent. Jurorom w Cannes spodobał się nie tylko sam pomnik, ale też reakcja mediów. Pierwszą nominację Onowałow zdobył w kategorii planowanie i zakup mediów, a drugą - w kategorii design.
W kategorii reklama zewnętrzna szansę na nagrodę ma kampania pt. "Bródno" przygotowana przez polski oddział agencji McCann-Erickson dla organizacji Greenpeace. W tym przypadku
budżet był jeszcze mniejszy. - Wynosił 0 zł - mówi Wojciech Dagiel,
dyrektor kreatywny agencji, której zadaniem było zwrócenie uwagi na ginące gatunki zwierząt. Najprawdopodobniej agencyjnych speców zainspirował napis "umyj mnie", zostawiany przez dowcipnisiów na karoseriach brudnych aut. Kampania pod hasłem "Żyją w brudzie, zginą wkrótce" ruszyła w lutym i trwała do końca marca tego roku. Korzystając z szablonów zaprojektowanych przez McCann-Erickson,
wolontariusze Greenpeace malowali na brudzie sylwetki wielorybów, morświnów, krewetek oraz łososi. - Szablony można było ściągnąć z internetu, a do kampanii mógł dołączyć każdy chętny. Żeby ją wypromować, agencja założyła grupę dyskusyjną na Facebooku - opowiada Dagiel.
Według branżowego tygodnika "Media i Marketing Polska" w tym roku Polacy wysłali do Cannes 134 zgłoszenia (czyli o dziesięć więcej niż rok temu). Najbardziej popularne kategorie to reklama zewnętrzna, prasa oraz film. W kategorii reklama radiowa z Polski na
Lazurowe Wybrzeże pojechała tylko jedna praca, pt. "Droga", którą agencja Scholtz & Friends przygotowała dla Mercedes-Benz
Polska. W tym 30-sekundowym spocie reklamowany jest system Distronic Plus, który automatycznie dostosowuje prędkość do warunków panujących na drodze. Reklamowany na tyle zabawnie, że "Droga" dostała nominację.
Cannes - to najbardziej wystawny i prestiżowy konkurs w branży reklamowej i właśnie tu najlepiej widać recesję. W tym roku agencje z całego świata wysłały na Lazurowe Wybrzeże 22,65 tys. zgłoszeń, czyli o ponad 20 proc. mniej niż przed rokiem.