Biznes Ludzie Pieniądze

USA ograniczą emisję CO2

lez, Reuters, AP
28.06.2009 , aktualizacja: 28.06.2009 21:15
A A A Drukuj
W piątek wieczorem amerykańska Izba Reprezentantów przegłosowała historyczną ustawę ograniczającą w USA emisję dwutlenku węgla do atmosfery
Barack Obama
fot. AP
Barack Obama
Duże firmy działające w USA ograniczą emisję gazów cieplarnianych, m.in. dwutlenku węgla, o 17 proc. do 2020 r. i aż o 83 proc. do 2050 r., biorąc za podstawę rok 2005. Nowe prawo ma na celu zwiększenie inwestycji w czyste źródła energii oraz uniezależnienie Ameryki od zewnętrznych dostaw ropy naftowej.

Ustawa powstała z inicjatywy prezydenta Baracka Obamy, a jej przyjęcie jest postrzegane jako jego sukces. Decyzja Izby Reprezentantów daje większą nadzieję na wypracowanie wspólnego światowego porozumienia w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych na zbliżającym się grudniowym szczycie w Kopenhadze. Do tej pory to właśnie Amerykanie mocno ociągali się z walką z globalnym ociepleniem.

- Globalne ocieplenie jest prawdziwe i zbliża się bardzo szybko - argumentował podczas debaty Henry Waxman, szef komisji energii i handlu w Izbie Reprezentantów. Tłumaczył, że nowe prawo stworzy podstawy do tworzenia nowych miejsc pracy.

Ale Republikanie są innego zdania. Według nich ustawa tylko utrudni Ameryce wyjście z zapaści gospodarczej. Republikanin John Boehner nazwał nowe prawo "największym mordercą miejsc pracy". Według niego restrykcyjne przepisy prawdopodobnie "zabiją" wiele energochłonnych branż. Inny Republikanin Joe Barton argumentował, że ustawa stawia zupełnie nierealistyczne cele do osiągnięcia. - Musielibyśmy ograniczyć emisje w Stanach Zjednoczonych do poziomów z 1910 r. - mówił.

Cały program ograniczania emisji gazów cieplarnianych ma polegać na wydawaniu przez rząd pozwoleń na emisje, (każdego roku coraz mniej), którymi można by handlować. Do 2020 r. elektrownie musiałyby wytwarzać 15 proc. energii ze źródeł odnawialnych, np. energii słonecznej, wiatrowej, geotermalnej czy biomasy. Ustawa przewiduje, że nowo-budowane budynki będą musiały być znacznie bardziej energooszczędne - o 30 proc. do 2012 r. i aż o 50 proc. do 2016 r.

Wszyscy są zgodni, że osiągnięcie tych celów będzie kosztowne i spowoduje wzrost kosztów energii. Jak bardzo?

Demokraci powołują się na dwa raporty, które szacują, że roczny koszt energii dla gospodarstwa domowego wzrośnie od 80 do 175 dol. Republikanie i przedstawiciele przemysłu szacują je na dużo więcej.

Teraz ustawa musi być przyjęta przez Senat. W sobotę w cotygodniowym radiowym przemówieniu prezydent USA Barack Obama wzywał senatorów do jej poparcia. - Nie wierzcie błędnym informacjom sugerującym, że jest sprzeczność pomiędzy inwestowaniem w czyste energie i wzrostem gospodarczym - przekonywał Obama.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów