Biznes Ludzie Pieniądze

Kontrakt na gaz z Kataru podpisany

Andrzej Kublik
29.06.2009 , aktualizacja: 29.06.2009 21:00
A A A Drukuj
W drugiej połowie 2014 r. do gazoportu w Świnoujściu przypłynie pierwszy statek ze skroplonym gazem z Kataru - przewiduje kontrakt podpisany dziś w stolicy arabskiego emiratu
Premier Donald Tusk ląduje w Katarze 18 listopada 2008.
PAP
Premier Donald Tusk ląduje w Katarze 18 listopada 2008.


Przez 20 lat Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo będzie kupować od firmy Qatargas 1,5 mld m sześc. gazu rocznie - przewiduje umowa podpisana wczoraj w Katarze w obecności ministra skarbu Aleksandra Grada i katarskiego ministra ds. energii i przemysłu Abdullah ben Hamad Al-Attiyaha. Gaz z Kataru zaspokoi jedną dziesiątą naszych potrzeb.

Surowiec znad Zatoki Perskiej będzie dostarczany do gazoportu w Świnoujściu, począwszy od 2014 r. - ogłosiło w komunikacie dla giełdy PGNiG. Ministerstwo Skarbu w swoim komunikacie precyzuje, że pierwszy statek z gazem z Kataru ma przypłynąć do Świnoujścia w drugiej połowie 2014 r. Do wieczora na stronie internetowej Qatargas nie pojawił się komunikat o kontrakcie z polską firmą.

Arabski gaz będzie o jedną piątą droższy od rosyjskiego - wynika z komunikatu PGNiG. Za 1000 m sześc. arabskiego gazu trzeba by teraz zapłacić 367 dol., nie licząc kosztów zamiany płynnego paliwa w gaz, podaje PGNiG. Za tę samą ilość rosyjskiego gazu płacimy dziś ok. 300 dol. - podawał PGNiG po podpisaniu obowiązującej od czerwca umowy z Gazpromem na dodatkowe dostawy. Te koszty mogą się zmienić, bo ceny gazu z Kataru będą zależały od ceny ropy naftowej na świecie.

Minister Grad powiedział w Katarze dziennikarzom PAP, że kontrakt zawarto na zasadzie "bierz lub płać", czyli PGNiG będzie musiało zapłacić za zamówiony gaz, nawet jeśli nie odbierze. To wielkie wyzwanie dla polskiej strony z powodu planów konsorcjum Nord Stream, które chce ułożyć przez Bałtyk gazociąg z Rosji do Niemiec.

W stanowisku polskich władz w sprawie tej inwestycji można przeczytać, że Nord Stream chce ułożyć rurę wprost na dnie morze w poprzek toru wodnego do portów w Szczecinie i Świnoujściu. Jeśli Nord Stream zrealizuje ten plan, to statki z gazem z Kataru po prostu nie dopłyną do polskiego gazoportu. Tor wodny będzie miał głębokość 12,9 m, a do bezpiecznej żeglugi gazowców z Kataru jest wymagany tor o głębokości 14,3 m.

To zastrzeżenie Polska zgłaszała Nord Streamowi już od dwóch lat, ale rosyjsko-niemieckie konsorcjum nie zmieniło planów. A Polska z powodów prawnych nie może dyktować Nord Streamowi warunków. Rząd nie traci jednak otuchy. - Gazociąg ma być tak ułożony, żeby nie przeszkadzał funkcjonować innym krajom. To jest sprawa do rozwiązania na gruncie technicznym, a nie problem zaporowy - powiedział wczoraj minister Grad cytowany przez PAP. W swoim komunikacie PGNiG informuje, że dostało zapewnienie o terminowym oddaniu do eksploatacji gazoportu od kontrolowanej przez Ministerstwo Skarbu firmy Gaz-System.

Według Ministerstwa Skarbu kontrakt z Katarem to pierwsza długoterminowa umowa na import gazu do Polski od "kontraktu jamalskiego" z 1996 r. To nieprawda. W 2001 r. za rządów Jerzego Buzka PGNiG podpisało kontrakty długoterminowe na import gazu z Danii i Norwegii. Ale umów tych nie zrealizowano.





Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów