Mają one pomóc wyjście węgierskiej gospodarki z kryzysu. - Celem Węgier jest wzrost, a żeby to umożliwić, więcej ludzi musi płacić niższe podatki. To jest główny cel pakietu podatkowego - mówił węgierski premier Gordon Bajnai w przemówieniu przed głosowaniem. Dla premiera, który stoi na czele mniejszościowego rządu, przejście przez parlament tak ważnych reform oznacza wotum zaufania i odkłada w czasie groźbę przedwczesnych wyborów. Zmiany w podatkach przewidują m.in. cięcie stawek podatku PIT - wyższej z 36 do 32 proc., a niższej z 18 do 17 proc. Dodatkowo obniżone mają być składki społeczne płacone przez pracodawców z 32 do 27 proc. Ale zmiany podatkowe przewidują też podwyżkę CIT z 16 do 19 proc. i wprowadzenie podatku od luksusu za nieruchomości warte więcej niż 30 mln forintów (około 500 tys. zł) i inne luksusowe towary.