Biznes Ludzie Pieniądze

Eurotaryfa nie cieszy przez euro

Przemysław Poznański
01.07.2009 , aktualizacja: 01.07.2009 10:35
A A A Drukuj
Unia Europejska obniżyła od 1 lipca ceny roamingu. Dla Polaków nie oznacza to jednak dobrej wiadomości - kurs euro sprawił, że od dziś w niektórych sieciach jest nawet drożej
telefon komórkowy
fot. sxc.hu /mrceviz
telefon komórkowy
Ile zapłacisz za korzystanie z komórki za granicą
Ile zapłacisz za korzystanie z komórki za granicą
SERWISY
Nic tak nie przekonuje zwykłych konsumentów do istnienia Komisji Europejskiej i europarlamentu, jak wprowadzona w 2007 r. eurotaryfa - obowiązujący na terenie całej Unii maksymalny poziom cen rozmów za granicą.

Gdy w 2007 r. obniżano maksymalne ceny połączeń do 49 eurocentów (2,2 zł), minuta rozmowy do Polski np. z Litwy kosztowała użytkownika sieci Heyah 10,36 zł! Abonent Orange, dzwoniąc z dowolnego kraju UE do Polski, płacił 5,50 zł za minutę. Użytkownik telefonu w Simplusie w Słowenii musiał wydać 7,86 zł za minutę rozmowy z Polską.

W 2008 r. eurotaryfa znów spadła - do 46 eurocentów za minutę wykonanej rozmowy (1,81 zł). Nic dziwnego, że po tegorocznej obniżce spodziewaliśmy się kolejnych oszczędności. Nic z tego.

Stawki, jakie obowiązują operatorów od dzisiaj, to maksymalnie 43 eurocenty za połączenie wychodzące i 19 eurocentów za przychodzące (wcześniej 22 eurocenty). Europejski Bank Centralny przelicza stawki na waluty krajów spoza strefy euro. A że wspólna waluta umocniła się wobec naszej, to stawki ustalono na poziomie 2,35 zł za rozmowy wychodzące i 1,04 zł za przychodzące. To podwyżka odpowiednio o niemal 30 i 20 proc.!

Na szczęście aż tyle nie zapłacimy. Operatorzy postanowili bowiem tym razem nie drenować naszych kieszeni zbyt mocno. W większości przypadków ceny pozostaną bez zmian. I tak w Orange zapłacimy za rozmowy wychodzące 1,79 zł za minutę i 0,85 zł za minutę połączenia odbieranego, tak samo w Plusie. W Erze ceny zależą jednak od tego, czy jesteśmy klientem abonamentowym, czy korzystamy z prepaida. Ci pierwsi zapłacą odpowiednio 1,81 i 0,86 zł, ci drudzy - w ofercie Tak-Tak, obowiązującej od 5 lipca - muszą się liczyć z tym, że zostaną obciążeni maksymalnym dopuszczalnym kosztem. Najtaniej jest - jak zwykle - w Play. W tej sieci dzwonimy zza granicy za 1,60 zł, odbierane rozmowy kosztują nas 0,75 gr.

- To, że operatorzy w zdecydowanej większości nie zdecydowali się podnieść cen, nie wynika z nagłego przypływu miłości do konsumenta - ocenia Magda Borowik, analityk telekomunikacyjny w IDC Polska. Jej zdaniem to zwykły rachunek ekonomiczny. - Brak podwyżek pokazuje, że polski rynek w ostatnim czasie bardzo się zmienił. Operatorzy skupiają się teraz przede wszystkim na zatrzymaniu klientów, a wszelka podwyżka mogłaby im to utrudnić. Poza tym wreszcie rozbito oligopol "wielkiej trójki", czyli Ery, Orange i Plusa. Jeszcze kilka lat temu te firmy zapewne zgodnie podniosłyby ceny do maksymalnego poziomu. Teraz wiedzą, że jest Play, a pierwsze kroki stawia już kolejny gracz CenterNet i muszą się z tym liczyć - zaznacza Borowik. Źle ocenia podniesienie przez Erę cen w Tak-Taku. - Klienci prepaidowi mogą się zdenerwować i zmienić operatora, co w ich przypadku jest niezwykle łatwe - uważa.

Choć stawki w Polsce nie są niższe niż przed obniżką Eurotaryfy, to jest szansa na obniżenie kosztów rozmów. Przede wszystkim od dzisiaj rozmowy w roamingu rozliczane są sekundowo (po pierwszych 30 sekundach). Mniej zapłacimy za wysłanie SMS-a, którego cena dotychczas nie była regulowana. Od dzisiaj jego maksymalny koszt to 0,11 euro, czyli 0,58 zł.

ROAMINGOWY MINIPRZEWODNIK

•  WŁĄCZ ROAMING. Jeśli używasz telefonu na kartę, roaming masz od początku włączony, jeśli podpisałeś umowę - nie. Musisz to załatwić w telefonicznym biurze obsługi klienta - najczęściej nie możesz jednak mieć zaległych rachunków, a nowi klienci muszą mieć co najmniej trzy terminowo opłacone faktury lub wpłacić kilkusetzłotową kaucję. Tylko w Play roaming jest włączany wszystkim klientom od razu.

•  SPRAWDŹ APARAT. W Ameryce Północnej i Południowej potrzebujesz telefonu działającego w systemie PCS (GSM 1900). Nie wszystkie telefony sprzedawane w Polsce spełniają ten standard. Odpowiedni aparat możesz wypożyczyć w salonie lub sklepie firmowym operatora.

•  UWAGA NA POCZTĘ GŁOSOWĄ. W roamingu nie płaci się w zasadzie jedynie za odebranie SMS-a, pułapką jest za to poczta głosowa. Jeśli korzystasz z niej w kraju, to masz ustawione tzw. przekierowania, które w roamingu są płatne - gdy telefon jest zajęty, nie odpowiada lub jest poza zasięgiem, połączenie przychodzące jest przesyłane automatycznie do kraju, w którym przebywasz. Jeżeli nie zostanie przez ciebie odebrane, to wróci do Polski. Oznacza to, że płacisz za przeniesienie połączenia za granicę i jego ponowne przekazanie do Polski. Żeby tego uniknąć, najlepiej przed wyjazdem wyłączyć pocztę głosową.

•  EUROTARYFA TO NIE EUROPA. Maksymalne stawki nie obowiązują w całej Europie, ale tylko w 27 krajach Unii Europejskiej. Ukraina czy Chorwacja rządzą się swoimi prawami. Co dopiero powiedzieć o Egipcie, Tunezji, Rosji, Chinach, Stanach Zjednoczonych czy Nowej Zelandii! Niestety, nikt nie reguluje cen rozmów i SMS-ów w tych krajach. Dlatego po powrocie można niemile się zdziwić, oglądając fakturę. Dla przykładu w Orange minuta połączenia do Polski wykonanego w Meksyku kosztuje 8 zł, przychodzącego - 5 zł, w Tunezji jest to co najmniej 6 zł i 4 zł, w Rosji - odpowiednio 4,90 i 2 zł.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy